6d1754208f64fc24b6c13ecb6c054716

Frankonia dla początkujących, czyli Niemcy w pigułce

05.09.2016.
Frankonia dla początkujących, czyli Niemcy w pigułce


Jeśli chcemy mieć pojęcie o Niemczech jako o kraju, to wystarczy przyjechać do Frankonii, krainy historycznej, która zajmuje fragment Badenii-Wirtembergii, Południowej Turyngii i Hesji, a jej największa część jest położona w północno-zachodniej części Bawarii. To właśnie we Frankonii, według jej mieszkańców, można zobaczyć to, co jest charakterystyczne dla niemieckiego społeczeństwa. O tym dlaczego tak się dzieje opowiada Bernhard Engelhardt, frankończyk z urodzenia i od pokoleń lokalny patriota, współtwórca festiwalu „Edzerdla MundArt Festival" w Burgbernheim.


Joanna Dudek: - Jakby Pan określił Frankonię i Frankończyków?

Bernhard Engelhardt: - Można powiedzieć, że Frankonia to Niemcy w pigułce. Na tych terenach dobrze widoczne są podziały religijne i obyczajowe charakterystyczne dla całych Niemiec. Część Frankonii jest katolicka, a część ewangelicka, choć przynależność do Kościoła nie jest w Niemczech aż tak społecznie ważna jak w Polsce. O wiele ważniejszy jest za to podział społeczeństwa na wielbicieli piwa i wina. I mamy tu południową część Frankonii, gdzie pije się wino, i północną, gdzie mieszkają smakosze piwa. W sumie można powiedzieć, że wszystko co jest w Niemczech, można zobaczyć we Frankonii w miniaturze. A Frankończycy są raczej skromni z natury, trzymają się z tyłu. Do tego są trochę pesymistyczni. Dla niektórych szklanka jest zawsze do połowy pusta. Są też raczej sceptyczni zwłaszcza wobec nowych idei.


Bernhard Engelhardt, lokalny patriota i promotor kultury frankońskiej, w obiektywie żony w trakcie jednej z wycieczek po Frankonii.
Bernhard Engelhardt, lokalny patriota i promotor kultury frankońskiej, w obiektywie żony w trakcie jednej z wycieczek po Frankonii. fot. Danuta Engelhardt


JD: - Skromność, niedosyt i lekki pesymizm to akurat cechy wspólne z Polakami. Pan jest Frankończykiem, ze środkowej Frankonii (Mittelfranken), która leży na terenie Bawarii. Jeśli nazwę Pana Bawarczykiem, to będzie to duża obelga? 

BE: - Obelga może nie, ale będę musiał to natychmiast skorygować: nie jestem Bawarczykiem, jestem Frankończykiem („Ich bin kein Bayer, ich bin Franke"). Myślę, że podobnie jest ze Ślązakami w Polsce. Oni też powiedzą, że nie są Polakami, ale Ślązakami. Mam przyjaciela Ślązaka i jak mu mówię: „Ty jesteś Polakiem", to on zaprzecza i mówi, że jest Ślązakiem. Podobnie chyba jest też z góralami w Polsce.

JD: - To przywiązanie do Frankonii widać niemal na każdym kroku. Na straganach warzywa i owoce oznaczone są jako deutsche (niemieckie) i jeszcze fränkische (frankońskie). Na stoiskach gdzie można kupić bratwurst są napisy Fränkische Bratwürste, a na samochodach widać naklejone hasła: „Got sei Dank, ich bin a Frank." (po pol. „Bogu dzięki, że jestem Frankończykiem"). Skąd bierze się to przywiązanie do zaznaczenia odrębności kulturowej we Frankonii?

BE: - To ma swoje podłoże w historii i geografii. Bawaria składa się z Frankonii, Schwabii (Schwaben), i AltBayern, czyli Dolnej Bawarii (Niederbayern), Górnej Bawarii (Oberbayern) i Górnego Palatynatu (Oberpfalz). Wszystko zaczęło się od czasów Napoleona, kiedy to ok. 1810 roku Frankończycy zostali przyłączeni do Bawarii, ale ideologicznie starali się od niej oddzielić i nazywali siebie samych Frankończykami, a nie Bawarczykami. I tak zostało do dziś.

Pola kwitnącego rzepaku w okolicach Sugenheim,  Środkowa Frankonia (Mittelfranken)
Pola kwitnącego rzepaku w okolicach Sugenheim, Środkowa Frankonia (Mittelfranken) fot. Danuta Engelhardt

Skansen wsi frankońskiej (Freilandsmuseum) w Bad Windsheim w Środkowej Frankonii (Mittelfranken) w Bawarii
Skansen wsi frankońskiej (Freilandsmuseum) w Bad Windsheim w Środkowej Frankonii (Mittelfranken) w Bawarii fot. Danuta Engelhardt

JD: - Czy dzisiaj można uczyć się frankońskiego w niemieckich szkołach? Dla przykładu w Polsce, na Kaszubach można zdawać maturę z języka kaszubskiego.

BE: - Już teraz tego się w Niemczech nie praktykuje. Ale ostatnio coraz więcej szkół oferuje naukę języka frankońskiego. Jeszcze 20 lat temu można było odróżnić osoby wykształcone od niewykształconych na podstawie języka jakim się posługiwały. Ludzie z wyższym wykstałceniem mówili w hochdeutsch (oficjalny język niemiecki), a niewykształcone w dialekcie frankońskim. Teraz to się zmieniło i obecnie wiele świetnie wykształconych osób bardzo dobrze i chętnie posługuje się dialektem frankońskim na co dzień. Istnieje nawet wielu poetów i pisarzy, którzy tworzą tylko po frankońsku.

Hundshaupten Wildgehege, park w którym zwierzęta żyją na wolności w Szwajcarii Frankońskiej (Fränkische Schweiz)w Bawarii.
Hundshaupten Wildgehege, park w którym zwierzęta żyją na wolności w Szwajcarii Frankońskiej (Fränkische Schweiz)w Bawarii. Fot. Danuta Engelhardt Fot. Danuta Engelhardt

JD: - Co poleciłby Pan obcokrajowcom, ktorzy dopiero odkrywają Frankonię?

BE:
- Przede wszystkim, aby pojeździli po Frankonii i zwiedzali miejsca nie tylko znane z przewodników turystycznych, ale również te mniej popularne. Prawdziwego ducha Frankonii trzeba szukać w mniejszych miejscowościach. Polecam oczywiście Burgebernheim ze swoimi niewiarygodnie pięknymi sadami owocowymi, gdzie odbył się niedawno Festiwal Edzerdla. A stąd można robić już wycieczki do Rothenburga, Würzburga i Ansbach.

JD: - Dziękuję za rozmowę.

O festiwalu kultury frankońskiej Edzerdla MundArt Festival przeczytacie tutaj. Przydatne informacje dla zainteresowanych zwiedzaniem Frankonii znajdziecie pod tym linkiem.   

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 13.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Wyspa Sylt – „Królowa Morza Północnego”
Wyspa Sylt – „Królowa Morza Północnego”

Sylt o powierzchni 99,14 km2 jest największą wyspą północno-fryzyjską leżącą na Morzu Północnym oraz czwartą co do wielkości wyspą Niemiec. „Königin der Nordsee" (pol. Królowa Morza Północnego -) tak ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas