0c043e6b7a56837a23e87202817cab61

Związki dwunarodowe – w którym języku się porozumiewać, by nie zwariować?

25.02.2016.
Związki dwunarodowe – w którym języku się porozumiewać, by nie zwariować?


Związki dwunarodowe to podwójna dawka tradycji, wymiana kulturowa i nauka języków. W wielu wypadkach, zwłaszcza na początku, ciężko się porozumieć, więc para szuka neutralnego języka, w którym może rozmawiać.


Julia w Niemczech jest od dwóch lat, publicznie odezwać się po niemiecku odważyła się po czterech miesiącach nauki języka. Była zachwycona, bo uczucia, kiedy zaczynasz rozmawiać w obcym języku, nie da się do niczego porównać, no może za wyjątkiem wielkiego szczęścia, które towarzyszy tej chwili. Euforię Julii dość szybko ukrócił jej partner słowami: „po czterech miesiącach powinnaś już wiedzieć, że to mówi się inaczej". Zabrał jej całą radość z mówienia. - Byłam wściekła - żali się Julia, jemu łatwo jest to powiedzieć, urodził się w Niemczech.

Raluca przyjechała do Berlina z Rumunii. - Już dawno dałam sobie spokój z niemieckim w domu. Poznaliśmy się w pracy na statku wycieczkowym, on był barmanem a ja pracowałam w kasynie, rozmawialiśmy tylko po angielsku, lepiej niech tak zostanie. W przeciwnym wypadku kłócimy się tylko. To nie jest żadna przyjemność rozmawiać z nim po niemiecku, wieczne poprawianie błędów, zwracanie uwagi, sugestie, że uczę się za wolno. Nie da się po prostu tego słuchać."

Trzeba stworzyć wspólną kulturę i dać partnerowi czas

Bariera językowa to tylko jedna kwestia, z którą należy się zmierzyć w tzw. związkach dwunarodowych. W ostatnim czasie, wraz z liczną emigracją, wzrasta liczba małżeństw mieszanych, a związków dwunarodowych w globalizującym się świecie przybywa z dnia na dzień.

W Niemczech obecnie około 2 mln mieszkańców tego kraju wiąże się z osobami spoza swojej ojczyzny. Tendencja jest rosnąca, co może świadczyć o tym, że pary mieszane to przyszłość Niemiec, a nie chwilowy trend. Każdego dnia do Niemiec przyjeżdżają obcokrajowcy zarówno z Europy, jak i z całego świata.

- Uniwersalny sposób, by zmierzyć się z odrębną kulturą obojga partnerów, to wytworzenie sobie własnej wspólnej kultury na potrzeby związku - stwierdza Katarzyna Richter, psycholog międzykulturowy i założycielka Deal With Culture, która na co dzień zajmuje się aspektami życia na styku kultur. - Rozmowa w języku partnera jest zawsze walorem, ale na tę chwilę trzeba cierpliwie czekać. Kompetencje językowe i komunikacyjne wiążą się z opanowaniem systemu, tzn. kodu językowego na co najmniej trzech poziomach: fonologicznym, morfologicznym i składniowym. Nie oczekujmy więc, że poznanie złożonego zbioru znaków i reguł gramatycznych, jakim jest system językowy, przyjdzie z dnia na dzień. Dajmy partnerowi czas, bo inaczej mówienie w obcym języku nie będzie przyjemnością.

- Gdy Polka zaczyna mieszkać wspólnie ze swoim niemieckim partnerem, oczywiste jest, że kiedy ani ona, ani on nie znają nawzajem swoich języków, szukają języka wspólnego - neutralnego, dzięki któremu swobodnie będą wyrażać swoje potrzeby, myśli i tak dalej. Rozmowy po niemiecku pojawiają się dopiero, gdy dana osoba nauczy się płynnie porozumiewać w tym języku. W wielu wypadkach językiem neutralnym jest angielski, choć wszystko tak naprawdę zależy od kompetencji językowych, miejsca zamieszkania i kwestii adaptacyjnych - dodaje Richter.

„Mówisz, jakbyś nie była sobą"

Znajomość języka obcego to ogromny atut. Wiele osób mówi, że to prawdziwy skarb. W związkach dwunarodowych podstawowym pytaniem jest to, kiedy przychodzi odpowiedni moment by zmienić język, w którym partnerzy się porozumiewają i czy w ogóle ma to sens.

Julia po swoich pierwszych niepowodzeniach zasugerowała partnerowi, że jeśli ma ochotę ją krytykować, to najpierw sam powinien wyjechać do Włoch, uczęszczać tam cztery miesiące na kurs językowy i odważyć się mówić publicznie w języku obcym.

Raluca dodaje, że w ogóle nie wie, czy przejdzie na język partnera. Na razie nie czuje się w niemieckim tak pewnie jak w angielskim. Nauka nie przychodzi jej z trudem, ale najtrudniejsze dla niej jest to, że praktycznie z każdym może porozumieć się po niemiecku, za wyjątkiem partnera. Ten żartuje z niej, nieustannie ją poprawia. Raz usłyszała nawet, że mówiąc po niemiecku brzmi, jakby nie była sobą.

Dwujęzyczność (bilinguis) z łaciny oznacza sprawne porozumiewanie się dwoma językami. Sprawność językowa w związkach mieszanych to prawdziwe wyzwanie. Nasze umiejętności lingwistyczne różnią się, a każdy indywidualnym tempie przyswaja język obcy. Partnerzy powinni o tym pamiętać i wspólnie zdecydować, który język będzie nie tylko neutralnym, ale również bezpiecznym dla związku. My polecamy uniwersalny język miłości.

zdjęcie: fotolia - royalty free

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 14.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Nudny Niemiec? – nieprawda! Polki obalają mity na temat naszych zachodnich sąsiadów
Nudny Niemiec? – nieprawda! Polki obalają mity na temat naszych zachodnich sąsiadów

Niemcy nie potrafią się bawić, są sztywni i nudni. Daleko im do modnego stylu ubierania się, są otyli od picia piwa - to stereotypy na temat Niemców. Czy prawdziwe? Dziś trzy Polki obalają mity o naszych zachodnich sąsiadach. ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas