218f85cb7678cd478b28b636fbbf98e0

Nie trzeba wyrzucać niepotrzebnych ubrań – można je sprzedać na Kinderbasarach [CZ. DRUGA]

24.11.2016.
Nie trzeba wyrzucać niepotrzebnych ubrań – można je sprzedać na Kinderbasarach [CZ. DRUGA]


Co zrobić z niepotrzebnym już Maxi Cosi i stosem za małych ubranek po dzieciach? Dorośli chodzą w swoich ubraniach przez kilka lat, natomiast małe dziecko zmienia całą garderobę średnio dwa razy w roku. Najczęściej nie mamy miejsca, by to wszystko pochować, dlatego lepiej sprzedać rzeczy na Kinderflohmarkt! Przedstawiamy miniprzewodnik dla sprzedających.


Kinderflohmarkt, zwany także Kinder- lub Babybasarem to nie tylko okazja na tanie zakupy dla dziecka, ale także dobry sposób na zarobek i wygospodarowanie wolnego miejsca w szafie, piwnicy, schowku czy strychu. Mamy doskonale wiedzą, ile w ciągu pierwszych lat swojego życia, dziecko może zgromadzić wokół siebie ubranek i zabawek, których następnie nie ma gdzie schować.

Wie coś o tym Kasia z Norymbergi, która tak wspomina swoją pierwszą sprzedaż na bazarze:

- W przedszkolu mojej córki zorganizowano Kinderbasar. Specjalnie się nie przygotowałam. Na szybko wzięłam za małe ubrania, które akurat leżały pod ręką i trochę zabawek. W kilka godzin sprzedałam wszystko za 80 euro i do tego kupiłam na bazarze większe ubranka dla córki. W sumie owocne popołudnie i więcej miejsca w domu - podsumowuje Kasia.

kinderbasar

Za małe ubrania, po wstępnej selekcji, przeznaczone na Kinderbasar. Fot. Archiwum prywatne jednej z mam

Kinderbasary przychodzą z pomocą rodzicom, którzy chcą pozbyć się niepotrzebnych przedmiotów, a przy tym zarobić parę groszy. Niektórym taka inicjatywa może kojarzyć się negatywnie, ponieważ wydaje się, że nie wypada być łakomym na kilka euro. Trzeba jednak pamiętać, że w Niemczech wszelkiego rodzaju pchle targi cieszą się ogromną popularnością i są niejako wpisane w tamtejszą kulturę. Na Kinderbasarze może wystawić się każdy.

Jeżeli chcemy sprzedawać rzeczy po naszych dzieciach, to przyda nam się odpowiednia strategia i wiedza. Ważne są dla nas 3 terminy: „Anmeldung", oraz dwa typy bazarów - „für Selbstverkaüfer" oraz „Komissionsbasar".

Anmeldung - złota zasada: kto pierwszy, ten lepszy

Dla wystawiających się jest jeden mały haczyk, a mianowicie termin. Jeśli chcemy sprzedawać na bazarze, to warto zameldować się na niego jak najwcześniej.

Kasia, zachęcona sukcesem na pierwszym bazarze, chciała wystawiać się także na innych bazarach. I tu niespodzianka - nie ma już wolnych miejsc:
- Obdzwoniłam około 15 bazarów, które miały się odbywać w najbliższym miesiącu w Norymberdze i w okolicach (w promieniu 20 km). Wszystko było już zajęte - opowiada Kasia.

Jeżeli na plakacie jest informacja „Anmeldung ab.." i data ,to najlepiej zgłosić się jeszcze tego samego dnia. Nazajutrz może już nie być wolnego miejsca. Niektórzy organizorzy już w trakcie trwania bazaru przyjmują zapisy na następną edycję.

kinderbasar

Plakat informujący o Kinderbasarze. Fot. Joanna Dudek

Für Selbstverkaüfer, czyli indywidualny sprzedawca

W praktyce oznacza to, że musimy wykupić miejsce u organizatora bazaru. I tu warto się zorientować, czy płacimy tylko za tzw. plac, czy wliczony jest też stół, na którym będziemy mogli rozłożyć towar. Wysokość opłaty zależy od miejsca, w którym odbywa się bazar. Przedszkola i mniejsze organizacje z reguły pobierają opłatę około 10 euro, a w większych budynkach typu hale wystawiennicze, ceny zależą od powierzchni i atrakcyjności miejsca w pomieszczeniu. Dlatego najlepiej skontaktować się bezpośrednio z organizatorem.

Bazar„für Selbstverkaüfer" jest bardzo lubiany, przez osoby, które potrafią się targować i mają żyłkę sprzedawcy. Ceny ustalamy sami i to bardzo często w trakcie rozmowy z klientem. Częstą praktyką wśród sprzedających jest wywieszanie kartki jedynie z rozmiarami, a ceny dostosowuje się do zainteresowania kupującego. 
Komissionsbasar, czyli prowizja.

Z reguły wygląda to tak, że organizator informuje o terminie przyjęcia towarów do sprzedaży. Ometkowujemy nasze towary, zaznaczając odpowiednio swoje rzeczy i wyceniamy. Przekazujemy je następnie organizatorom bazaru. Ci sortują ubrania według rozmiarów, segregują zabawki i akcesoria, a następnie wystawiają. W wyznaczonym terminie przychodzimy po zarobione pieniądze. Od naszego utargu pobierana jest wcześniej ustalona prowizja. Niesprzedane rzeczy zabieramy do domu.

kinderbasar

 Bufet z domowymi wypiekami na Kinderbazarze w Evangelisches Familienzentrum w Erlangen. fot. Joanna Dudek

Niektórzy organizatorzy bazarów dają możliwość wyboru: zamiast prowizji czy dokonania opłaty za miejsca, proszą o upieczenie ciasta. Słodkości sprzedawane są później w bazarowym bufecie, a dochód ze sprzedaży zostaje u organizatora. Niemal na każdym Kinderflomarkcie możemy spotkać kącik, w którym można zjeść ciasto i napić się kawy.

Terminy, w których organizuje się bazary znajdziecie m.in. na stronach: babybasare.de  lub kinderflohmarkt.com.

O Kinderbasarach pisaliśmy wcześniej: 

Tanie zakupy dla niemowląt i dzieci - czas na Kinderbasar

zdjęcie: fotolia - royalty free

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 14.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Obchodzili cenzurę, by zdobyć zakazane książki: Historia pierwszej polskiej księgarni w Niemczech
Obchodzili cenzurę, by zdobyć zakazane książki: Historia pierwszej polskiej księgarni w Niemczech

11 listopada obchodziliśmy Święto Niepodległości w Polsce. Po 123 latach życia pod zaborami, nasz kraj odzyskał wolność i własne granice. Niepodległość to także wolność słowa i tworzenia, z czym wiąże się swobodny dostępu do rodzimej ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas