0944a823f4ff27048f1b498e56bea5de

Graffiti zamiast swastyk – artyści z Berlina przeciwko rasizmowi

02.11.2016.
 Graffiti zamiast swastyk – artyści z Berlina przeciwko rasizmowi


Na niektórych budynkach w Berlinie nadal pojawiają się swastyki. Nazizm nadal znajduje swoich zwolenników, ale też... i przeciwników. Ibo Omari, artysta kultury hip-hopowej , założyciel stowarzyszenia „Die kulturellen Erben e.V.", razem z artystami graffiti zamienia swastyki szpecące berlińskie ulice w małe dzieła sztuki.


Prawie 80 dużych swastyk w całych Niemczech zyskało dzięki Ibo Omari nowe, pełne miłości oblicze. O jego akcji piszą gazety, takie jak „The Guardian" i „New Yorker", a także branżowe pisma poświęcone sztuce. Kolejny artysta? Nie tylko. Działacz społeczny i człowiek kreatywnie reagujący na otaczającą rzeczywistość.

graffiti

Legacy BLN

Joanna Dudek: Jak to się stało, że wy, jako artyści kultury hip-hopowej, postanowiliście rozprawić się ze swastykami na ulicach Berlina, zamieniając je w małe dzieła sztuki?

Ibo Omari: To nie stało się jednego dnia, ale było procesem. Jakiś czas temu w naszej dzielnicy Schöneberg w Berlinie zostały namalowane 2 swastyki. Duże, bardzo brzydkie. Jedna na placu zabaw, a druga w parku. To było coś nieoczywistego, bo ostatni raz widzielismy je 23 lata temu. W tym samym czasie w Niemczech dwie najlepiej sprzedające się książki to publikacje Thilo Sarrazina [przyp. red. - niemiecki polityk o rasistowskich poglądach] i „Mein Kampf" Adolfa Hitlera. To nie mógł być przypadek. Dlatego na spotkaniu naszego stowarzyszenia „Die Kulturellen Erben" postanowiliśmy wspólnie coś zrobić i tak powstał projekt #Paint Back. Jest to nasza odpowiedź na skrajnie prawicowe myślenie, które było i jest niebezpieczne. Chcemy tym samym zainspirować młodych ludzi, by mieli odwagę walczyć z rasizmem, a także pokazać, jak sztuka grafitii demaskuje głupotę rasizmu. Początkowo ten projekt był skierowany tylko do naszej społeczności, nie myśleliśmy, by dotrzeć do ludzi z innych krajów. Gdyby nie nasz przyjaciel, który namówił nas do nagrania video, nie mielibyśmy tego filmiku, dzięki któremu dotarliśmy do tak dużej liczby osób z całego świata. W Hiszpanii, udostępnione video wyświetlono prawie 5 milionów razy.

 

JD: Nie ukrywacie się. Piszą o was media niemal z całego świata. Zdarzyły wam się kiedyś niebezpieczne sytuacje z autorami namalowych swastyk?

IO: Przemalowując swastyki byliśmy bardzo ostrożni. Pilnowaliśmy, by nasi artyści nie wychodzili sami w nocy, ale w grupie. Mieliśmy jednak kilka sytuacji, kiedy skrytykowano naszą akcję. Pytano nas, dlaczego upiększamy tylko skrajnie prawicowe symbole, a lewicowych nie. Dlaczego upiększamy wspaniałe swastyki, skoro one pochodzą z sanskrytu i oznaczają pokój i pomyślność. Autorami takich komentarzy zawsze byli Niemcy. Nie widziałem ani jednego Hindusa, ani Buddysty. Próbowali ukryć rasizm pod przykrywką krytycyzmu. Innym razem wezwano policję. Jednak i ludzie, i policjanci byli zdezorientowani, jak zobaczyli nas przy pracy. Wszyscy mamy ciemniejszą skórę i to przecież nie miałoby sensu, gdybyśmy to my malowali swastyki. Wyjaśniliśmy im, że my upiększamy już istniejące, i tworzymy z nich inne obrazy. Oprócz negatywnych komentarzy na Facebooku, nie mieliśmy żadnych niebezpiecznych sytuacji.

graffiti

 Fot. Legacy BLN

JD: Wasza działałność nie ogranicza się tylko do akcji #PaintBack. Jako stowarzyszenie „Die kulturellen Erben e.V." organizujecie także darmowe warsztaty dla dzieciaków w Berlinie. Po co to robicie?

IO: Założyliśmy „Die kulturellen Erben e.V.", żeby motywowac, integrować i pomagać następnym pokoleniom, by czuły się w Berlinie jak w domu. Żeby czuli się także Niemcami, a nie jakimiś alienami, którzy mieszkają tu, a mogliby gdzie indziej. My także dorastaliśmy w wielokulturowym środowisku tu w Berlinie. Ukształtowała nas kultura hip-hopu, nie jesteśmy rasistami. Wiemy, że ludzie mogą mieć różne zachowania bez względu na kolor skóry. I nie ma gwarancji, że Niemiec musi być miłym człowiekiem, a Arab złym. Robimy to, bo chcemy przekazać swoje doświadczenia następnemu pokoleniu i pokazać, że nie dzieli się ludzi ze względu na pochodzenie. To dla nas naturalne.

JD: Dziękuję za rozmowę.

Stowarzyszenie „Die kulturellen Erben e.V." organizuje darmowe warsztaty dla dzieci i młodzieży o kulturze hip-hopowej (graffiti, break dance, dj, rap) w Berlinie. Prowadzący to profesjonaliści w swoich dziedzinach. W ostatnim roku, prawie 400 dzieci wzięło w nich udział. Projekt odbywa się przy wsparciu organizacji rządowych i prywatnych sponsorów.

 

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 17.10.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Komunia i bierzmowanie w polskich kościołach w Niemczech
Komunia i bierzmowanie w polskich kościołach w Niemczech

Rodzice mieszkający w Niemczech mogą posłać dzieci do Pierwszej Komunii Świętej w polskim Kościele. Z myślą o dzieciach dwujęzycznych materiały przygotowawcze są napisane po polsku i po niemiecku. Dorośli, którzy chcą przystąpić do ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas