cb522953132deef54b00d6373bbae665

Paragon ma znaczenie – jak zaoszczędzić na zakupach w niemieckich supermarketach?

10.02.2016.
Paragon ma znaczenie – jak zaoszczędzić na zakupach w niemieckich supermarketach?


Jak zaoszczędzić na zakupach w niemieckich supermarketach? Zawsze trzeba brać ze sobą paragon z poprzedniej wizyty w sklepie, bo na nim znajdują się kupony rabatowe. Dobrze też przeglądać gazetki promocyjne, żeby zobaczyć, w którym z supermarketów dany produkt jest najtańszy. Swoimi sposobami na tanie kupowanie dzielą się dziś z nami dwie Polki, które na stałe mieszkają w Niemczech.


Bardzo często, gdy robimy zakupy w supermarkecie, nie bierzemy od kasjerki paragonu. To błąd. Na niemieckich paragonach często umieszcza się bonusy i oferty promocyjne, o których pracownicy supermarketu nie zawsze nas informują, z kolei klienci, w pośpiechu, nie zwracają na nie uwagi. Poniżej kilka przykładów, jak sprawnie i tanio robić zakupy spożywcze w Niemczech. Spostrzeżeniami na ten temat podzieliły się Anka z Norymbergi i Jola z Erlangen.

Kupujesz w Müllerze? Zabierz paragon!

Drogeria ma w swoim asortymencie nie tylko kosmetyki, ale m.in. produkty spożywcze. Robiąc zakupy w tzw. Müllerze dobrze pamiętać o zabraniu ze sobą paragonu z poprzedniej wizyty w sklepie, ponieważ na nim znajduje się kupon rabatowy, który uprawnia do zniżki przy następnych zakupach.

- Z jednej strony fajnie, że dają zniżki, a z drugiej to też trochę cię zobowiązuje do odwiedzenia Müllera podczas następnych zakupów - mówi Anka. - Trzeba przyznać, że te rabaty działają motywująco. Jak mam rabat np. na 1 euro, to mimo że Müllera mam dalej niż DM, to pójdę do Müllera - dodaje ze śmiechem.

paragon

Przykładowy kupon rabatowy do drogerii Müller, oderwany od reszty paragonu. Fot. Joanna Dudek

Pamiętaj o zniżkach z Kauflandu

Zimą, jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, supermarket Kaufland prowadził akcję premiowania zakupów powyżej 50 euro - za każdym razem, gdy klient zapłacił większą kwotę, otrzymywał kupon zniżkowy znajdujący się na paragonie. Niektóre osoby dopiero w trakcie noworocznych porządków w portfelu zorientowały się, ile mogłyby zaoszczędzić, gdyby spokojnie przeczytały pośpiesznie wciśnięte do portfela kupony. A inni, tak jak jak Anka z Norymbergi, ze zniżek skorzystali z całkiem przypadkowo.

- Dowiedziałam się o nich przypadkiem, gdy robilam dla koleżanki zakupy i później rozliczałyśmy się patrząc na rachunku, ile co kosztowało. Problem z tymi zniżkami polega na tym, że trzeba o nich po prostu pamiętać, a to nie zawsze się udaje w codziennym pośpiechu. A z drugiej strony kto tak naprawdę uważnie czyta paragony? - zastanawia się Anka.

Czytaj gazetki promocyjne z Normy

Dyskont spożywczy Norma, oprócz standardowych gazetek reklamowych dostępnych w filiach sklepu i na klatkach schodowych, drukuje też oferty promocyjne na paragonach kasowych. Dzięki temu można być na bieżąco z aktualnymi promocjami.

- Kiedyś, gdy jadłam śniadanie po powrocie z szybkich porannych zakupów, przypadkiem zerknęłam na paragon, żeby zobaczyć co ile kosztowało, a tu proszę, informacje o promocjach - opowiada Jola. - Fajnie, bo zawsze przeglądam gazetki reklamowe z supermarketów, więc paragony z Normy też do nich dołączyłam - mówi.

paragon

Fragment paragonu z dyskontu spożywczego Norma informujący o towarach w cenie promocyjnej. Fot. Joanna Dudek

Planuj posiłki, rób listę zakupów

Jolka jest przykładem klienta polującego. Wnikliwie analizuje gazetki reklamowe z supermarketów i porównuje opisane w nich promocje. Następnie sporządza listę produktów, których brakuje w domu i wyszukuje ich gazetkach.

- To nie ma nic wspólnego ze skąpstwem, choć pewnie niektórzy tak pomyślą. Dzięki temu mogę zaoszczędzić kilka groszy i np. kupić mięso i wędliny na rynku od prawdziwych rzeźników, które są o niebo lepsze niż te z supermarketów - podsumowuje.

Jola przyznaje, że takie podejście wymaga dobrej organizacji. Musi z wyprzedzeniem planować, jakie posiłki będzie przygotowywać, żeby sporządzić listę zakupów. Najwięcej czasu zajmuje jej przejrzenie gazetek. Przyznaje też, że więcej czasu spędza w kuchni gotując, ale dzięki takiemu podejściu, paradoksalnie, jej rodzina zaczęła lepiej i zdrowiej jeść, a do kosza trafia o wiele mniej niezjedzonych produktów. Do sklepów idzie już z gotową listą produktów i kupuje tylko to, co na niej jest.

Niektórzy znajomi śmieją się ze mnie, ale jak im mówię, że zdarza się, że za 40 euro tygodniowo jestem w stanie wyżywić 2-osobową rodzinę, to od razu zmieniają ton - stwierdza Jola.

Jakie są Wasze sposoby na tanie zakupy spożywcze w Niemczech?

Zdjęcie frontowe: fotolia - royalty free

 

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 14.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
 „Familienpass”, czyli Paszport Rodziny – atrakcje i zniżki dla rodziców i dzieci
„Familienpass”, czyli Paszport Rodziny – atrakcje i zniżki dla rodziców i dzieci

Familienpas", czyli Paszport Rodziny jest niezwykle popularny w Niemczech. To „książeczka", w której znajdują się zniżki na rożnego typu atrakcje, a także przydatne informacje dla rodziców i ich dzieci. ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas