c59e90a5f2fe24b1c0cbadf710db2481

Nie należy Polski karać

23.09.2015.
Nie należy Polski karać

Bez solidarności UE nie ma szans. Niemiecka gazeta przeciw karom dla Grupy Wyszehradzkiej

Dziennikarz „Sueddeutsche Zeitung" Daniel Broessler napisał w komentarzu, że poczucia odpowiedzialności nie wymusi się karami poprzez obcięcie unijnych funduszy. Największa niemiecka gazeta opiniotwórcza wymienia strach przed obcymi oraz obawę przed ograniczeniem suwerenności krajów członkowskich UE jako powody ich sprzeciwu wobec stałych kwot uchodźców. Dziennik zasugerował, żeby nie stosować żadnych kar wobec Grupy Wyszehradzkiej - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - podaje TVN24.

- We wschodniej części Europy proponowana przez Komisję Europejską „kwota" stała się symbolem Unii Europejskiej, która „posuwa się za daleko" w ograniczaniu suwerenności krajów członkowskich - napisał w czwartkowym komentarzu Daniel Broessler. 

Obawy Europy Wschodniej


Według Brosslera, Grupa Wyszehradzka traktuje kwestię obligatoryjnych kwot jako „problem zasadniczy", widząc w próbach wprowadzenia tego sytemu „zamach na ich suwerenność". 

- Mamy do czynienia z podwójnym lękiem: lękiem przed obcym i przed Unią Europejską, która może przekształcić się w obce panowanie - wyjaśnia niemiecki dziennikarz. 

Broessler twierdzi, że spór o kwoty unaocznił „jak zatrważająco głęboko sięga europejski problem, który ujawnił się podczas kryzysu migracyjnego". Zachodnia Europa jest oburzona z powodu toczącej się na wschodzie Europy dyskusji, w której „szefowie rządów posługują się językiem nie różniącym się od aktywistów drezdeńskiej Pegidy", tzn. prawicowo-populistycznego ruchu społecznego protestującego przeciwko napływowi muzułmanów do Niemiec. 

- Okazuje się, że trucizna będąca następstwem dziesięcioleci dyktatury i izolacji działa dłużej, niż się obawialiśmy - kontynuuje Broessler. 

Kraje Europy Wschodniej są „przerażone z powodu podzielonej suwerenności w krajach zjednoczonej Europy". Dziennikarz posługuje się przykładem Słowacji - kraju, który musiał płacić za Grecję i ratunek euro, a w tym momencie jest zmuszony do „nadstawienia głowy za otwarte ramiona niemieckiej kanclerz wyciągnięte w kierunku uchodźców".   

„Nie chcemy muzułmanów"


Jak stwierdza Broessler, UE będzie musiała nie tylko pogodzić interesy, a przede wszystkim znaleźć „rozwiązanie pomiędzy całkowicie odmiennymi sposobami patrzenia na rzeczywistość". Jego zdaniem Węgrzy i Czesi w ogóle nie poczuwają się do odpowiedzialności za azyl dla imigrantów oraz do solidarności z Niemcami. Dodał, że poczucia odpowiedzialności nie wymusi się karami w rodzaju obcięcia unijnych funduszy nawet na krótką chwilę.

Przywódcy w Europie Środkowej, będący pod presją rodzimych populistów, nie zgodzą się na żadne rozwiązane, które może doprowadzić ich do klęski. W zaistniałej sytuacji, można osiągnąć jedynie „chwiejny kompromis". Dziennikarz zaznacza również, że inne kraje UE nie wyrażą zgody na wprowadzenie polityki opierającej się na zasadzie „nie chcemy muzułmanów". Co prawda, istnieje możliwość przeforsowania obligatoryjnej kwoty UE za pomocą decyzji większości, tym sposobem doprowadzając do powiększenia przepaści w poprzek Europy oraz nieprzyjaznego przyjmowania uchodźców w Europie Wschodniej. 

- Przyszłotygodniowe negocjacje zakończą się prawdopodobnie decyzją o dobrowolnym przyjęciu uchodźców - napisał Broessler - Bez solidarności UE uschnie. Trzeba o tym bezustannie przypominać. Syzyfowe prace trwają - podsumował. 

Źródło: TVN24
Zdjęcie frontowe: wikipedia.org




Komentarze
Gość
Zmieniony ( 13.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Tusk: „Zwołuję dodatkową Radę Europejską na 23 września”.
Tusk: „Zwołuję dodatkową Radę Europejską na 23 września”.

Czechy i Słowacja, popierane przez Polskę i Węgry, nalegają, aby podział 120 tys. uchodźców opierał się na zasadzie dobrowolności. Czy jutro zostaną przegłosowane?

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas