b1a1de0f7bd9aad8ca58a2baeb685cd1

Imigranci a przekaz w mediach

06.11.2015.
Imigranci a przekaz w mediach


W ostatnim miesiącach tematem dominującym w mediach i na ulicach są imigranci. Wszędzie można zobaczyć obrazy wzbudzające skrajne emocje, np. łodzie z uchodźcami czy demonstracje przeciw azylantom.

Co mają do powiedzenia ludzie z krajów bezpośrednio zaangażowanych w konflikt?

Hiba, Syryjka, od trzech lat mieszka z rodziną w Niemczech. Zapytana o sytuację uchodźców, szybko zmienia temat na wojnę w Syrii. Trochę tak, jakby za wszelką cenę chciała, by jej zdanie na temat konfliktu w ojczyźnie zmieniło opinię mediów na temat imigrantów.

- Nikomu nie jest na rękę koniec wojny w Syrii, bo każdy chce albo ropy, gazu czy wpływów politycznych. Niemcy, Francja, USA i Turcja są przeciwko syryjskiemu reżimowi i wysyłają pieniądze oraz broń opozycjonistom, wśród których jest przecież wielu dżihadystów. Rosja, Iran i Chiny stoją za syryjskim reżimem. Koniec wojny nie jest tym krajom na rękę. To nie jest wojna cywilna. Najwyższą cenę za międzynarodowy kryzys płacimy my - Syryjczycy.

Wojna w Syrii trwa, a do Europy docierają tysiące uchodźców. W Niemczech doszło już do ponad setki incydentów przeciwko imigrantom. Także w Polsce odbywają się marsze i protesty. Argumenty przeciwko to: „inna kultura", „inna religia", „będą żyć z naszych podatków".

Olaf ze Schwetzingen (Badenia-Wittembergia) pochodzi z rodziny polskich emigrantów. 30 lat temu również był uchodźcą i jako mały chłopiec mieszkał w obozie dla azylantów.
- Schwetzingen liczy 16 tys. mieszkańców, w tym momencie mieszka w nim 4 tys. uchodźców. Są to głównie mężczyźni w sile wieku, dobrze ubrani, wykształceni, dobrze odżywieni i posiadający telefony komórkowe. Początkowo chciałem im dać swoje ubrania, ale jak zobaczyłem jak wyglądają, to zrezygnowałem.

Sprawie przyjmowania imigrantów podzieliła niemieckie społeczeństwo. Część Niemców chce ich przyjąć ze względów ekonomiczno-demograficznych, gdyż Niemcy są starzejącym się społeczeństwem, a gospodarka potrzebuje ludzi, by móc się rozwijać. W 2011 roku przeprowadzono ZENSUS, czyli powszechny spis ludności. Okazało się, że w Niemczech mieszka 80,2 mln mieszkańców, a nie, jak wcześniej uważano 81,7 mln. 33 mln to osoby powyżej 50 roku życia. W kraju brakuje siły roboczej w wieku produkcyjnym.
Przeciwnicy imigrantów podkreślają obawę przed utratą miejsc pracy i zbyt dużymi różnicami kulturowymi.

- Podobna sytuacja była w Niemczech po 1945 roku. W tamtym czasie rząd niemiecki również przyjął ok. 12 mln imigrantów m.in. z Serbii, Rumunii, Śląska i centralnej Polski - wymienia Olaf. - Wtedy też Niemcy byli przeciwni. Imigranci dostali po 10 tys. marek na głowę, dostęp do gruntów. Ślady po ich osiedlach można zobaczyć w dużych miastach, archiktektura z lat 50-tych i ulice z nazwami miast np.: Breslaustrasse, Posenstrasse itp.

Sytuacja powtarza się. Tylko w tamtym okresie media nie były tak rozwinięte, jak dzisiaj. Hibę niepokoi przekaz i szum medialny wokół wojny w Syrii i imigrantów. Zwraca uwagę na publikowane zdjęcia uchodźców, zwłaszcza 3-letniego Aylana, którego zdjęcie obiegło cały świat i poruszyło opinię publiczną.

- Dlaczego fotograf ułożył ciało chłopca w stronę wody?- pyta Hiba. - Dlaczego jest tak dużo zdjęć Syryjczyków, którzy utonęli w wodzie i wszystko są to profesjonalne zdjęcia portetowe?

Hiba podkreśla to, na co zwrócił uwagę m.in. brytyjski „Spectator", francuski „Le Monde" oraz internauci z całego świata, sugerując manipulowanie opinią publiczną zdjęciem tragicznie zmarłego 3-letniego Aylana. Siła komentarzy internautów była tak duża, że dziennikarze dziennika „Le Monde", Mathilde Damgé i Pierre Breateau zajęli się tym tematem, tytułując swój tekst: „Śmierć Aylana: kłamstwa, manipulacja i prawda." Nie dając jednoznacznej odpowiedzi, przytaczają kwestie wzbudzające wątpliwości, m.in.: szybkość, z jaką media poznały tożsamość dziecka i weszły w posiadanie zdjęcia z bratem czy też brak kamizelki ratunkowej u Aylana. Gazeta opisała także fakt, że w momencie dramatu, rodzina mieszkała w Turcji, a ojciec chciał w Europie naprawić sobie zęby. Zwrócono uwagę także na kłamstwo siostry z Vancouver, która wystąpiła tylko o wizę dla swojego drugiego brata Mohammada.

Prawdy pewnie nie poznamy zbyt szybko. Jak pokazuje historia, za każdą wojną stoi interes finansowy. W tych czasach mamy jeszcze do dyspozycji broń masowego rażenia - media. Szkoda tylko, że używa się do tego niewinnych dzieci.

Brendan O'Neill w artykule dla „The Spectator" nazwał publikację zdjęcia Aylana moralną pornografią.


Źródła: www.reuters.com, www.lemonde.fr,www.spectator.co.uk,www.spiegel.de
Komentarze
Gość
Zmieniony ( 17.10.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
List burmistrza: Droga obca kobieto! Drogi obcy mężczyzno!
List burmistrza: Droga obca kobieto! Drogi obcy mężczyzno!

Głośnym echem w mediach europejskich odbił się powitalny list niemieckiego burmistrza do uchodźców. Cytował go m.in. angielski „Daily Mail" i francuski „Le Figaro".

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas