8c42dd5d257a0e8f27940b9c319f0e26

Dlaczego język polski jest mało popularny za granicą? Rozmowa z dr fil. Magdaleną Telus

11.02.2016.
Dlaczego język polski jest mało popularny za granicą? Rozmowa z dr fil. Magdaleną Telus


Niemcy uważają polski przede wszystkim za język Polonii i narzecze rosyjskiego. Polskiego uczy się zaledwie 50 tys. Niemców, podczas gdy niemieckiego w Polsce - aż 2,3 mln osób. Nie istnieje żadna oficjalna instytucja państwowa, która promuje nasz język za granicą. O tym, dlaczego tak się dzieje, rozmawiamy z dr fil. Magdaleną Telus, przewodniczącą Federalnego Związku Nauczycieli Języka Polskiego oraz lektorką języka polskiego na Uniwersytecie w Saarbrücken.


Dlaczego język polski uznaje się przede wszystkim za język Polonii i rozpatruje się go tylko jako język pochodzenia a nie język obcy, którego można się nauczyć i potwierdzić swoje umiejętności certyfikatem jak np. z niemieckiego lub angielskiego? Dziś o tym w rozmowie z dr fil. Magdaleną Telus, przewodniczącą Federalnego Związku Nauczycieli Języka Polskiego (www.polnischunterricht.de) oraz lektorką języka polskiego na Uniwersytecie w Saarbrücken.

Joanna Dudek: W swoim artykule pt. „Polnische auswärtige Sprachpolitik und die Stellung des Polnischen in Deutschland "(pol. Polska zagraniczna polityka językowa i pozycja języka polskiego w Niemczech) w piśmie „DNS Bundesverband Moderner Fremdsprachen" pokazuje Pani ogromną dysproporcję między ilością osób uczących się języka niemieckiego w Polsce a polskiego w Niemczech. Nad Wisłą liczba ta sięga 2,3 mln słuchaczy, zaś za Odrą to zaledwie 50 tys. Dlaczego tak się dzieje, mimo że język polski zajmuje 6. miejsce wśród 24 oficjalnych jezyków Unii Europejskiej?

Magdalena Telus: Mają na to wpływ trzy czynniki: historia Polski, stosunek polskich władz do promocji języka polskiego jako obcego i postrzeganie polskiego tylko w kontekście języka Polonii. W naszym myśleniu utrwaliły się pewne stereotypy. Pierwsza sprawa to uwarunkowania historyczne mające miejsce od rozbiorów aż po 1989 rok. Przykładowo w Polsce język niemiecki jest bardzo ważny, podobnie jak i Niemcy jako kraj. Polacy oceniając swoją sytuację w świecie, w gospodarce czy poziom życia bardzo często porównują się właśnie do Niemiec. Odwrotnie jednak nie ma to miejsca. Polska nie jest ani punktem odniesienia, ani równorzędnym graczem dla Niemiec. Jest nim jedynie w teorii, jako członek Unii Europejskiej, ale w praktyce jest to relacja asymetryczna.

Taka sytuacja, według Pani, istnieje tylko na płaszczyźnie politycznej czy też w innych dziedzinach życia? Na wielu uniwersytetach w Niemczech działają przecież slawistyki. Jakie znaczenie ma tam język polski?

To porozbiorowe myślenie o Polsce i języku polskim przesiąka, jak gdyby, wszystkie struktury społeczne, również szkolnictwo wyższe. Język polski jest tylko elementem slawistyki, i zawsze znajduje się na 2. lub 3. miejscu, po języku rosyjskim. Język polski postrzega się często jako narzecze języka rosyjskiego, „jakiś tam język słowiański". To są historycznie uwarunkowane stereotypy. W lingwistyce istnieje takie pojęcie jak „moc języka ", którą przekłada się na korzyści płynące ze znajomości danego języka. I tutaj, jak wiadomo, niemiecki ma większą moc i większy prestiż niż język polski.

Uczy Pani niemieckich studentów polskiego jako języka obcego. Jak idzie im nauka? Bo przecież o polskim mówi się, że to trudny język.

Studenci, którzy nie mają polskiego pochodzenia, już na 3. semestrze zajęć są w stanie napisać po polsku esej. Gdy pokazałam ich prace przedstawicielowi polskiej dyplomacji, nie mógł uwierzyć, że napisały je osoby bez polskich korzeni. Mam studentów, którzy po 2 latach nauki języka wyjechali do Polski studiować ekonomię i politologię. Z kolei my, Polacy, sami wmawiamy sobie, że nikt nie chce uczyć się polskiego dlatego, że jest on wyjątkowo trudny.

Tak jednak nie jest. Bierze się to stąd, że, w opinii zachodniej Europy, jesteśmy po prostu mało ważnym i zmarginalizowanym krajem, a język polski jest językiem defaworyzowanym. „Defaworyzacja" to nie jest jawna dyskryminacja, raczej zaniechanie, nieuznawanie wartości, marginalizacja właśnie.

Skoro polskiego można nauczyć się jak każdego innego języka obcego, to czy jego znajomość można potwierdzić certyfikatem jak na przykład umiejętności posługiwania się niemieckim potwierdza się egzaminami w Instytucie Goethego?

Istnieje Państwowa Komisja Poświadczania Znajomości Języka Polskiego jako Obcego powołana według ustawy z 2003 roku, która przeprowadza egzamin międzynarodowy. Jednak jest on mało znany. Niestety nie ma on takiego międzynarodowego statusu, jak inne certyfikaty na przykład z francuskiego z Alliance Française czy angielskiego w British Council. Dzieje się tak, ponieważ nie ma instytucji, która promowałaby ten egzamin.

Czy polskie władze promują swój język za granicą?

Ze strony państwa polskiego nie ma aktywnej promocji języka polskiego jako obcego ani w Niemczech, ani w Europie Zachodniej. Nie ma instytucji, nie ma strategii, cele nie są przemyślane. Nikt się nie zastanawia, oprócz nielicznych organizacji pozarządowych, jaką wymierną korzyść uczący się polskiego jako obcego wyniosą z tej nauki. Mówi się tylko o języku polskim jako języku pochodzenia, związkach z Ojczyzną, kwestiach tożsamości itp. Jak gdyby nie obchodzili nas ludzie, uczący się naszego języka jako języka obcego. A przecież te osoby inwestują tyle i tyle czasu w naukę tego języka i przyzwoicie byłoby przygotować odpowiedź na pytanie „po co", pokazać konkretne korzyści.

To wiąże się z koniecznością systematycznych dlugofalowych badań, których w chwili obecnej nikt nie prowadzi. Przecież języków jest na świecie bardzo dużo. Mówiąc o języku polskim za granicą, państwo polskie i jego decydenci, np. dyplomaci, mają na uwadze polski tylko jako język pochodzenia dla przedstawicieli Polonii i przepada wtedy temat języka polskiego jako obcego dla osób bez polskich korzeni. Tym sposobem państwo polskie tak naprawdę nie wpisuje się w politykę wielojęzyczności Unii Europejskiej. Na własne życzenie, niejako, wymeldowujemy język polski z zachodnioeuropejskich kanonów uniwersyteckich. Szkoda.

Dziękuję za rozmowę.


zdjęcie: fotolia.pl - royalty free

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 14.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
O nauce języka polskiego w niemieckiej szkole – rozmowa z  Magdaleną Telus
O nauce języka polskiego w niemieckiej szkole – rozmowa z Magdaleną Telus

Czy dzieci Polonii mogą w niemieckich szkołach uczyć się polskiego? Ile polskich dzieci w Niemczech uczy się języka swoich rodziców? Dziś rozmową z dr fil. Magdaleną Telus, przewodniczącą Federalnego Związku Nauczycieli Języka ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas