41a4b353cffee1553eb303563b0bfea1

Przegląd prasowy: syn byłego prezydenta Niemiec zginął z ręki nożownika. "Nie żyje zapalony lekarz i

22.11.2019.
Przegląd prasowy: syn byłego prezydenta Niemiec zginął z ręki nożownika.


Niemieckie media przekazały tragiczną informację o śmierci Fritza von Weizsaeckera, syna byłego prezydenta Niemiec. W zeszłym tygodniu prasa szeroko komentowała także aresztowanie 37-letniego Syryjczyka mającego w planach przeprowadzenie zamachu terrorystycznego, walkę policji z nielegalną działalnością niewidzialnych banków oraz zaskakujące znalezisko podczas dziecięcej zabawy.

 


Nie żyje Firtz von Weizsaecker. Brutalny atak nożownika na syna byłego prezydenta Niemiec

We wtorek wieczorem media obiegła smutna wiadomość o śmierci 59-letniego Fritza von Weizsaeckera, syna byłego prezydenta Niemiec. Brutalnie został zaatakowany przez nożownika podczas prowadzenia wykładu w prywatnej klinice w Berlinie. Pełnił on w tej placówce funkcję ordynatora.

Sprawca był jednym z około 20 uczestników spotkania. Wśród nich znalazł się też policjant, który próbował zatrzymać napastnika i został poważnie ranny. Jego życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo. Niestety mimo udzielonej pomocy Fritz von Weizsaecker poniósł śmierć na miejscu.

Policja zatrzymała 57-letniego nożownika, o którym wiadomo, że ma pochodzenie niemieckie, nie był pacjentem berlińskiej klinki ani nigdy nie był notowany. Prokuratura w Berlinie wszczęła postępowanie i bada okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Śledczy nie ujawniają informacji na temat sprawcy. Weryfikują, czy Fritz von Weizsaecker i jego rodzina otrzymywali wcześniej pogróżki.

Wykład, który wygłaszał syn byłego prezydenta Niemiec, był otwartym wydarzeniem. Każdy mógł wziąć w nim udział po uprzednim zgłoszeniu.

59-letni Fritz von Weizsaecker był jednym z czworga dzieci Richarda von Weizsaeckera. Uchodził za wybitnego specjalistę od chorób wątroby i dróg żółciowych, a od 2005 roku zajmował stanowisko ordynatora oddziału chorób wewnętrznych berlińskiej klinki. Pracował we Fryburgu, Bostonie i Zurychu.

Szef FDP, Christian Lindner, umieścił post na Twitterze o treści: "Mój przyjaciel Fritz von Weizsaecker został dzisiaj wieczorem w Berlinie śmiertelnie ugodzony nożem. Zapalony lekarz i wspaniały człowiek. Niedawno był jeszcze u nas w domu na grillu. Jestem zaszokowany i muszę podzielić się swoim smutkiem. Po raz kolejny trzeba sobie postawić pytanie, w jakim świecie żyjemy".

Mężczyzna miał planować zamach terrorystyczny. Jest w rękach policji

Niemiecka prasa doniosła o akcji policyjnej w Berlinie, podczas której został aresztowany 37-letni Syryjczyk. Podejrzany jest o przygotowywanie zamachu terrorystycznego. Prokuratura generalna zarzuca mężczyźnie, że od wiosny br. "na komunikatorze Telegram jako członek pewnej grupy wymieniał się instrukcjami do budowy broni i produkcji materiału wybuchowego". Uczestnikami czatu byli zwolennicy "Państwa Islamskiego", którzy omawiali między sobą szczegóły organizacji zamachów terrorystycznych.

- Na chwilę obecną śledczy nie posiadają informacji co do miejsca i czasu planowanego zamachu - powiedział senator ds. wewnętrznych w Berlinie, Andreas Geisel. Dodał, że "istniało duże niebezpieczeństwo". W protokołach przygotowanych przez prokuraturę znajduje się adnotacja, że w tych rozmowach internetowych była mowa o zabiciu jak największej liczby osób".

Śledczy znaleźli w mieszkaniu mężczyzny dziewięć instrukcji budowy, m.in. plastycznego materiału wybuchowego, przesyłek bombowych i broni palnej. Informację doprecyzowała Prokuratura Federalna w Karlsruhe, dodając, że podejrzany miał już zacząć "zdobywać potrzebne części i chemikalia do budowy materiału wybuchowego". W sierpniu tego roku mężczyzna miał nabyć aceton, a miesiąc później nadtlenek wodoru. Chemikalia te są wykorzystywane do produkcji bardzo wybuchowego trójnadtlenku trójacetonu (TATP).

37-latek do końca września pracował w berlińskim Muzeum Bodego, a potem był odpowiedzialny za utrzymanie czystości w jednej z berlińskich szkół podstawowych. Od początku roku mężczyzna był na celowniku. Zagraniczne służby wywiadowcze współpracujące z niemiecką policją śledziły jego aktywność w sieci, a od trzech miesięcy wzmożono obserwację do 24 godzin na dobę.

Senator Geiser nie powiedział, czy podejrzany miał wspólników ze względu na dobro śledztwa.

Policja walczy z działaniem niewidzialnych banków. Sześć osób wylądowało w areszcie

Szeroko komentowanym wydarzeniem w zeszłym tygodniu było również przeprowadzenie operacji policyjnej w związku z nielegalnym przekazem pieniędzy za granicę. Ta forma transferu tzw. "Hawala" jest stosowana od setek lat na Bliskim Wschodzie i Azji Południowej. Omija ona cały system banków i kontroli i polega na wpłacaniu gotówki w punktach przyjęć w danym kraju. Najczęściej z tej opcji korzystają imigranci, by przekazać fundusze swoim rodzinom w krajach pochodzenia.

We wtorek około 850 funkcjonariuszy przeszukało ponad 60 mieszkań i biur w pięciu krajach związkowych - Nadrenii Północnej-Westfalii, Hesji, Hamburgu, Berlinie i Badenii-Wirtembergii oraz w Holandii. Centrum działań był Duisburg w Zagłębiu Ruhry, gdzie poddano rewizji firmy z branży metalowej, sklepy jubilerskie i mieszkania prywatne. W wyniku obławy zatrzymano częściowo z pomocą jednostek specjalnych sześć osób. Natomiast 27 osób w wieku 23-62 lat miało przekazywać gotówkę z Niemiec do innych krajów.

Jak wynika z informacji podanych przez rozgłośnie NDR, WDR i dziennik "Sueddeutsche Zeitung" wpłaty z pominięciem legalnych licencji bankowych miały trafiać do Turcji. Łącznie opiewały one na kwotę 200 milionów euro.

Dzieci bawiące się magnesem wyłowiły ze stawu niewybuchy z II wojny światowej

Do zaskakującego znaleziska doszło w minioną sobotę we wsi Woelfis niedaleko Erfurtu w Turyngii. Grupa dzieci zrobiła sobie z linki i silnego magnesu prowizoryczną wędkę i wybrała się na łowy. Po zarzuceniu jej w stawie okazało się, że wyłowili naboje i fragmenty pocisków z czasów II wojny światowej. O znalezisku mali odkrywcy natychmiast powiadomili policję. W celu sprawdzenia terenu funkcjonariusze zabezpieczyli na jakiś czas okolicę.

Policja wydała oświadczenie, w którym odradza takie "niecodzienne zabawy". Dodatkowo zaznaczyła, że w przypadku znalezienia jakiegokolwiek niewybuchu należy zostawić go na miejscu i bezzwłoczne poinformować o tym odpowiednie służby.


Źródło: tvn24.pl, dw.com, polsatnews.pl, bild.de, spiegel.de, welt.de

Zdjęcie frontowe: stock.adobe.com/standardowa/Ronny

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 21.11.2019. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
 Przegląd prasowy: wypadek polskiego autokaru na A1, obława policji pod Frankfurtem
Przegląd prasowy: wypadek polskiego autokaru na A1, obława policji pod Frankfurtem

Kolejne podsumowanie ciekawostek z ubiegłego tygodnia, a w nim o akcji policyjnej pod Frankfurtem, wypadku polskiego autokaru na autostradzie A1, zbrodni w Detmold oraz uroczystości z okazji 30. rocznicy upadku Muru Berlińskiego.

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas