7f9e85135bdc6029f0008d23fd021e29

Przegląd prasowy: zderzenie dwóch myśliwców w powietrzu, eksplozja i trzęsienie ziemi w Limburg

28.06.2019.
 Przegląd prasowy: zderzenie dwóch myśliwców w powietrzu, eksplozja i trzęsienie ziemi w Limburg


W piątkowym przeglądzie tygodnia sensacja goni sensację, czyli: rozpoczęcie procesu w sprawie zbiorowej napaści seksualnej na osiemnastolatce, zderzenie myśliwców w powietrzu, wybuch i lekkie trzęsienie ziemi w Limburgu oraz protest mieszkańców przeciwko festiwalowi "Tarcza i Miecz".


Zbiorowy gwałt na osiemnastolatce. Ruszył proces

Wydarzeniem, którym żyły niemieckie media w ubiegłym tygodniu, było rozpoczęcie procesu w sprawie zbiorowej napaści seksualnej na 18-letniej dziewczynie. 11 mężczyzn stanęło przed sądem we Fryburgu Bryzgowijskim. Usłyszeli oni zarzut dokonana gwałtu z nieudzieleniem pomocy oraz zakaz handlu i używania narkotyków. Wśród oskarżonych jest 8 Syryjczyków w wieku 19-30 lat, 23-letni Irakijczyk, 18-letni Algierczyk oraz 25-letni Niemiec.

Zdarzenie miało miejsce w październiku zeszłego roku w jednej z miejscowych dyskotek. Z aktu oskarżenia wynika, że prawdopodobnie jeden z mężczyzn sprzedał młodej kobiecie i jej przyjaciółce dwie tabletki ecstasy, a potem zaaplikował im krople obezwładniające. Głównym podejrzanym jest 22-latek, który pod pretekstem pokazania swojego tatuażu na udzie miał wywabić 18-latkę na zewnątrz i zgwałcić w pobliskim lasku. Mężczyzna później przyprowadził grupę kolegów, mających dopuścić się gwałtu na nieprzytomnej dziewczynie.

 

Na początku procesu obrońcy oskarżonych skomentowali, że ta sprawa nabrała publicznego rozgłosu, co może być zagrożeniem dla "praworządnego postępowania karnego". 
Postępowanie sądowe ma potrwać 27 dni, w tym trzy pierwsze dni przeznaczono na ustalenie danych osobowych oprawców, a piąty dzień na zeznania ofiary gwałtu. Wydanie wyroku jest przewidziane na koniec roku.

 

Zderzenie myśliwców w powietrzu. Jeden pilot nie żyje

Katastrofa myśliwców Luftwaffe typu Eurofighter w pobliżu miejscowości Waren w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wywołała sensację w niemieckich mediach. Do zderzenia dwóch myśliwców doszło w zeszły poniedziałek około godz. 14 nad jeziorem Fleesensee podczas ćwiczeń bojowych w powietrzu. W szkoleniu brał udział jeszcze trzeci samolot, ale jego pilot zauważył opadające dwa spadochrony i zawiadomił o tym dowódców.

Obaj piloci się katapultowali. Jeden z nich nie przeżył - jego spadochron zaczepił się o koronę drzewa. Zajście zostało potwierdzone przez Bundeswehrę.

Jak poinformowało MSW w Schwerinie, jeden z samolotów spadł na zalesiony teren niedaleko Jabel. Natomiast druga maszyna rozbiła się na południe od Nossentiner Huette na skraju lasu. Te dwa miejsca dzieli od sobie 10 kilometrów. Na miejsce zdarzenia natychmiast przyjechały służby ratunkowe i straż pożarna.

Myśliwce należały do 73. eskadry niemieckiego lotnictwa Stenhoff stacjonującego w Laage koło Rostocku.

Eksplozja na polu kukurydzy. Winowajcą tajemniczy krater

Kolejnym sensacyjnym wydarzeniem była eksplozja i lekkie trzęsienie ziemi w dzielnicy Ahlbach w mieście Limburg. Silny wybuch obudził mieszkańców w nocy z soboty na niedzielę o godz. 3.52. Powiadomili oni miejscową policję o zdarzeniu.

Okazało się, że na pobliskim polu kukurydzy znaleziono tajemniczy krater, który miał około 10 metrów szerokości i około 4 metry głębokości. Zdaniem policji mógł on powstać wskutek wybuchu bomby z czasów II wojny światowej, która musiała ważyć około 250 kilogramów. Do jej eksplozji mogło dojść bez udziału sił zewnętrznych. W wyniku wybuchu nikt nie został ranny. - To ogromne szczęście, że w tym czasie nie było na polu żadnego rolnika - powiedział rzecznik prasowy miasta Johannes Laubach w rozmowie z portalem www.hessenschau.de. Funkcjonariusze odnotowali trzęsienie ziemi o sile 1,7 w skali Richtera.

Na prośbę policji Niemiecki Czerwony Krzyż wykonał zdjęcia z drona, które później zostały opublikowane w mediach społecznościowych.

Obecność bomby nie wywołała w tym regionie dużego zaskoczenia. Limburg był wielokrotnie bombardowany w czasie II wojny światowej.

Protest przeciwko neonazistom. Mieszkańcy wykupili im cały zapas piwa

Festiwal "Tarcza i Miecz" organizowany przez Narodowodemokratyczną Partię Niemiec (NPD) odbył się w saksońskim miasteczku Ostritz. W obawie o zamieszki władze lokalne zarządziły zakaz handlu na terenie całej imprezy. Mieszkańcy, wspierając tę decyzję, wykupili cały zapas piwa z pobliskich sklepów. - Nasz plan powstał już tydzień temu. Chcieliśmy "wysuszyć" nazistów. Skoro nałożona prohibicja na terenie festiwalu, to my opróżnimy półki w okolicznych supermarketach - wyjaśnił w rozmowie z niemiecką gazetą "Bild" lokalny działacz Georg Salditt.

Mimo obowiązującej prohibicji funkcjonariusze skonfiskowali ok. 4 tys. litrów napojów alkoholowych, kiedy uczestnicy próbowali wnieść na festiwal. Wydarzenie mogło przebiegać legalnie, bo w rejestracji otrzymało miano wiecu politycznego. Z informacji podanych przez policję w imprezie uczestniczyło od 500 do 800 osób.


Źródła: tvn24.pl, dw.com, bild.de, spiegel.de, welt.de

Zdjęcie frontowe: fotolia.pl/royaty free

 

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 28.06.2019. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Przegląd prasowy: problemy zdrowotne Merkel, Duńczyk burmistrzem Rostocku
Przegląd prasowy: problemy zdrowotne Merkel, Duńczyk burmistrzem Rostocku

Najważniejsze wydarzenia z ubiegłego tygodnia to chwilowa niedyspozycja kanclerz Niemiec Angeli Merkel, zatrzymanie mężczyzny podejrzanego o zabójstwo chadeckiego polityka, wybory na burmistrza w Rostocku oraz odkrycie tropikalnych kleszczy ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas