fba601d1bc593644df5433db791bed3c

Obchodzili cenzurę, by zdobyć zakazane książki: Historia pierwszej polskiej księgarni w Niemczech

15.11.2016.
Obchodzili cenzurę, by zdobyć zakazane książki: Historia pierwszej polskiej księgarni w Niemczech


11 listopada obchodziliśmy Święto Niepodległości w Polsce. Po 123 latach życia pod zaborami, nasz kraj odzyskał wolność i własne granice. Niepodległość to także wolność słowa i tworzenia, z czym wiąże się swobodny dostępu do rodzimej kultury i sztuki. Z tej okazji zapraszamy Was do pierwszej polskiej księgarni w Niemczech. Założyli ją Anna i Janusz Łątka. To właśnie oni, w czasach, gdy w Polsce panował komunizm, rozpowszechniali zakazane książki i pisma, a także organizowali spotkania z przedstawicielami polskiej kultury.

 


Jest rok 1979, Janusz Łątka, postanawia wyjechać z Polski do Niemiec. Nie chce dłużej podporządkowywać się komunistycznemu reżimowi. W ojczyźnie uwiera go brak podstawowych wolności i niemożliwy dostęp do ukochanej literatury. Do drogi motywuje go wizja prowadzenia „normalnego życia, tak jak w krajach zachodnich".

ksiegarnia

Otwarcie Księgarni Wawel 1 września 1984 roku przy Stephanstrasse w Kolonii. Początkowo były plany wprowadzenia oferty także literatury w innych językach wschodnioeuropejskich. Na zdjęciu od lewej:nn, nn, Anna Łątka, Janusz Łątka, Ewa Folek, Tadeusz Folek, Margrita Weber, Stanisław Wolnik, Andrzej Iwicki, nn. Fot. Archiwum prywatne 

Przyjeżdża do Kolonii. Tu od razu kontaktuje się ze Stanisławem Mikiciukiem, przedstawicielem „Kultury Paryskiej". Zamawia u niego książki drukowane przez red. Jerzego Giedroycia w Paryżu. Pierwsza partia rozchodzi się bardzo szybko. Łątka widzi jak duże jest zapotrzebowanie na zakazaną klasykę polskiej literatury. Postanawia zająć się dystrybucją wydawnictw emigracyjnych. Początkowo rozprowadza je na polonijnych imprezach i w pobliżu polskich kościołów. Taka partyzantka trwa 2 lata. Poznaje swoją przyszłą żonę Annę, która dociera do Kolonii w 1981 na fali solidarnościowej. Razem zajmują się dystrybucją polskiej literatury. Wkróte postanawiają zaryzykować i legalizują działalność otwierając „Księgarnię Wawel" przy Stephanstrasse w centrum Kolonii.

 

ksiegarnia

Janusz Łątka przy pracy. Fot. Archiwum prywatne

17 lat Księgarni Wawel przy Stephanstrasse w Kolonii

Anna i Janusz zamawiają książki telefonicznie lub za pośrednictwem poczty bezpośrednio już w Instytucie Literackim u red. Jerzego Giedroycia oraz w ośrodkach emigracyjnych w Londynie. Swoim czytelnikom wysyłają regularnie katalog z prezentacją kilkuset tytułów. Z Paryża przychodzą utwory Marka Hłaski, Witolda Gombrowicza i Czesława Miłosza. Pojawiają się także książki polityczno-historyczne poruszające, zakazane w PRL-u, tematy, m.in. żołnierzy wyklętych i Katynia.

Wydawnictwa z Londyniu i Paryżu, dodatkowo drukują w miniaturze zakazane pozycje literatury polskiej i bezpłatnie dołączają je do paczek. Książki-miniaturki są mniejsze niż ludzka dłoń. Łatwo je ukryć w bagażu i nielegalnie przywieźć do Polski. Taki jest cel - przemycić jak najwięcej polskich książek do komunistycznego kraju. 
W Księgarni Wawel, Polacy spotykają się z przedstawicielami polskiej kultury i sztuki. Odbywają się spotkania m.in. z Władysławem Bartoszewskim, Henrykiem Grynbergiem, Czesławem Niemenem i Janem Kobuszewskim.

Równolegle w pierwszych latach istnienia księgarni, dostają także mnóstwo paczek z Polski z literaturą komunistyczną, która stanowi teraz nie lada gratkę dla kolekcjonerów.

ksiegarnia

 Córeczka Aleksandra w trakcie odkrywania skarbów w szufladzie na zapleczu księgarni. Rok 1988. Fot. Archiwum prywatne

Ze Stephanstrasse do internetu 

Po 17 latach istnienia stacjonarnej księgarni, Anna i Janusz przenoszą swoją działalność do internetu. Powstaje księgarnia wysyłkowa Polnische Versandbuchhandlung polbuch.de. Decyzję dyktują względy finansowo-logistyczne. Koszty utrzymania lokalu w centrum Kolonii są wysokie, a i tak większość czytelników kupuje książki drogą internetową.

Dziś księgarnia, oprócz aktualnej oferty prezentowanej na swojej stronie internetowej, może pochwalić się zbiorem książek antykwarycznych - ponad 40 000 tytułów w języku polskim. Do małżeństwa Łątków zgłaszają się biblioteki, instytucje polonijne i indywidualni kolekcjonerzy poszukający wydawniczych perełek.

Jak sami przyznają całe ich życie wypełniają książki. Są obecne w każdej części domu. Ich ułożenie znają niemal na pamięć. Mieszkają od ponad 30 lat w Kolonii i każdego dnia promują polską kulturę. Są dumni ze swojego pochodzenia. W duchu patriotycznym wychowują także swoje cztery córki, które biegle mówią po polsku, co nie jest takie oczywiste u polskich rodzin mieszkających w Niemczech. Janusz Łątka za swoją działalność na rzecz promocji polskiej kulury został w 1998 roku odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.


Zdjęcie frontowe: Kiermasz polskiej książki pod polskim kościołem latem 1985 roku. Od lewej:nn, nn, Anna Łatka, Henryk Szczepańczyk, Anna Gradek. Fot. Archiwum prywatne

 

Komentarze
Gość
Andrzej Iwicki
Andrzej Iwicki · 27-01-2018 18:57

Przypominają mi się dawne czasy... Pozdrawiam, Andrzej Iwicki

Odpowiedz
Zmieniony ( 14.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
 Tanie zakupy dla niemowląt i dzieci – czas na Kinderbasar
Tanie zakupy dla niemowląt i dzieci – czas na Kinderbasar

Kinderflohmarkt, Babybasar, Kinderbasar - to w tych miejscach można zaopatrzyć dziecko we wszystko, czego mu potrzeba. Nie trzeba dysponować wielkim majątkiem, by kupić wózek czy rowerek biegowy. Swoimi spostrzeżeniami o dziecięcych ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas