dd8eb4e3103819aa6172e4e344a87bcc

ABC winobrania - ciężka praca i piękne widoki

17.11.2015.
ABC winobrania - ciężka praca i piękne widoki


Ochotnicy przenoszą dziennie nawet 100 litrów winogron w skrzyniach i koszach. Pracują po 50 godzin tygodniowo, a tak co roku wracają na plantacje. Jak i gdzie szukać ogłoszeń i na co uważać przy podpisywaniu umowy o pracę, czyli ABC winobrania.


Winobranie kojarzy się głównie z Francją, zaś Republika Federalna Niemiec - z piwem. Jest w tym skojarzeniu ziarnko prawdy, ale nie do końca.

Niemieckie wina dostępne są w 137 krajach na świecie, a największą popularnością cieszą się w Stanach Zjednoczonych. Jednak, zanim winogrono zostanie przerobione na wino, musi zostać zerwane z krzaka. A praca przy winobraniu od lat cieszy się niesłabnącą popularnością wśród Polaków.

Czas na zbiory

Zbiór winogron zaczyna się we wrześniu i trwa do połowy listopada. Terminy ustala się indywidualnie dla każdej winnicy, bo zależy to od szczepu i odmiany winogron. Jednak, zanim nastąpi tzw. zrywanie właściwych kiści, to najpierw ma miejsce „zielone winobranie", czyli wycinanie niedojrzałych gron, aby słońce mogło swobodnie dotrzeć do dojrzałych już kiści.

Na początku listopada zbiera są kiście szczepu Riesling, z których wytwarza się niemieckie najbardziej znane białe wino. Zbiera się także szczep o nazwie Spätburgunder, dzięki któremu powstaje czerwone wino o głębokim smaku.

Winogrona , z których produkuje się białe wino lodowe uznaje się za rarytas, gdyż są trudno dostępne. Szczepy te zrywa się zwłaszcza w grudniu, kiedy pojawią się pierwsze przymrozki. Wówczas zbiera się przymrożone już grona.

Winogrona uprawia się głównie w południowo - zachodnich Niemczech. Występuje tam większe nasłonecznienie i bardziej górzysty teren. W całym RFN istnieje 13 regionów winiarskich i są one skupione głównie nad rzekami: Mozelą, Renem i Neckarem. Największy obszar zajmują plantacje winogron w Hesji Nadreńskiej.

Poniżej film przedstawiający winnice skupione nad rzeką Mozelą - oprócz pięknych widoków możemy zobAaczyć także warunki pracy przy winobraniu.


  źródło: youtube/Europe Video Productions

 

Piękny krajobraz i ciężka praca

Praca przy winobraniu jest przede wszystkim pracą fizyczną. Mimo że na zdjęciach wygląda pięknie i romantycznie, to dziennie trzeba przenieść często ponad sto litrów gron. Do zadań pracowników sezonowych należy nie tylko ścinanie kiści winogron, ale także przenoszenie kubłów i skrzyń pełnych owoców oraz prace porządkowe na plantacjach.

Decydując się na takie zajęcie, trzeba przygotować się na solidny wysiłek fizyczny i zakwaterowanie w często spartańskich warunkach. Tutaj można zobaczyć film, który pokazuje pracę w trakcie winobrania.

https://www.youtube.com/watch?v=VqsKjBgEhW8

Pracownicy sezonowi mogą pracować nawet do 50 godzin tygodniowo, stawki zależą indywidulanie od winnicy i wynoszą około 10 euro brutto za godzinę. Taka praca musi mieć jednak swój urok- co roku znajduje się wielu amatorów winobrania.


źródło: youtube/Südtiroler Landwirti

Są osoby, które co roku tam wyjeżdżają, bo podoba im się taka forma spędzania czasu przy jednoczesnym zarabianiu pieniędzy. Zajęcie popularne jest zwłaszcza wśród studentów i osób, które z różnych powodów pracują tylko dorywczo. Zwłaszcza, że nie każdy może sobie pozwolić na 2 lub 3 - miesięczną przerwę w stałej pracy i mieszkanie przez ten czas z dala od domu.

Gdzie szukać pracy?

W lokalnej prasie niemieckiej i w Internecie można znaleźć bardzo dużo ogłoszeń oferujących pracę przy zbiorach. Wystarczy przejrzeć gazety z regionów, w których są winnice albo wpisać w wyszukiwarkę internetową „Weinlese Stellenangebote".

W Polsce szukając pracy w niemieckich winnicach, można skorzystać z usług agencji pośrednictwa pracy.

Zanim jednak zaczniemy pracę, warto podpisać z pracodawcą umowę, w której uzgodnimy rodzaj zakwaterowania, wyżywienie, dostęp do kuchni i łazienki, czas pracy, ewentualną możliwość dorobienia nadgodzin, ubezpieczenie oraz dojazd do winnicy.

Dobrze jest doprecyzować wszelkie koszty dodatkowe, by na końcu nie okazało się, że musimy zapłacić za noclegi i jedzenie z własnej kieszeni, a z naszej pensji zostanie nam już tylko na bilet do domu.

  zdjęcie: fotolia.pl - royalty free

Komentarze
Gość
Janek1
Janek1 · 29-08-2018 20:16

Ryj cię swędzi oszuście?

Odpowiedz
Zmieniony ( 16.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Dzień z życia opiekunki starszej pani
Dzień z życia opiekunki starszej pani

Klara ma 48 lat, do Fürth przyjechała z Małopolski. W jej rodzinnym mieście mieszka 3 tys. ludzi i ciężko tam o jakąkolwiek pracę, zwłaszcza dla kobiety w średnim wieku. Mąż Klary jest na rencie chorobowej. Mieszkają razem z ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas