b1bea808912e7480f1c11f5409f48f2a

Niemiecki sprzęt RTV i AGD jest lepszy od polskiego? Rozmowa z kierownikiem jednej z sieci sklepów

16.02.2016.
Niemiecki sprzęt RTV i AGD jest lepszy od polskiego? Rozmowa z kierownikiem jednej z sieci sklepów


Czy sprzęty RTV i AGD tego samego producenta, ale wyprodukowane na rynek polski i niemiecki, różnią się jakością? Dlaczego zmywarka zaczyna się psuć po zaledwie kilku latach użytkowania? Czym różni się pralka za 5 tys. zł od tej za 1,2 tys. zł? Na te pytania odpowiada Adam, kierownik jednej z sieci hipermarketów oferujących sprzęt AGD-RTV w Polsce.


Każdy z nas przynajmniej raz musiał kupić jakiś sprzęt RTV lub aGD do domu czy mieszkania. O tym, że taki wybór nie jest prosty, a produceni sprzętu próbują na nas zaronić, jak tylko się da, opowiada nam Adam, kierownik w jednej z sieci hipermarketów ze sprzetem RTV i AGD w Polsce. 

Joanna Dudek: Krąży obiegowa opinia, że sprzęty AGD niemieckich firm, np. Bosch i Miele, są lepszej jakości, ale tylko te, które wyprodukowano w Niemczech. Te same produkty, ale przeznaczone na polski rynek są już gorszej jakości. Skąd to się wzięło?

Adam, kierownik sieci hipermarketów RTV-AGD: Kiedyś było tak, że produkcja odbywała się tylko w Niemczech, i wtedy po prostu niższe modele z tańszymi zamiennikami, o czym klienci nie wiedzieli, eksportowano do Polski i do Rosji. Teraz wiele firm, m.in. Bosch, ma swoje oddziały również w Polsce. Firmy znają polski rynek i możliwości (finansowe - red.) polskiego klienta, więc używają trochę gorszych części i materiałów, by obniżyć cenę i sprzedać produkt. Wiąże się to z rynkiem i możliwościami klientów danego kraju.

Bardzo dobrze widać to na przykładzie zmywarek Boscha produkowanych w Polsce i w Niemczech. W Polsce fabryka Boscha produkuje zmywarki z plastikowym dnem, a w Niemczech z metalowym. Często słyszę od klientów w Polsce, że od kiedy Bosch produkuje w Posce zmywarki z plastikowym dnem, to ich awaryjność się zwiększyła i mają niższą jakość. Wiadomo, firma tnie koszty, tańsza produkcja i tańsze sprzęty. Nie ma to związku z dyskryminacją kraju, ale z inną specyfiką rynku. W Polsce najczęściej sprzedaje się niższe modele. Tutaj klienci są w stanie zapłacić za pralkę maksymalnie 1000-1500 zł, co oznacza, że bardzo często trzeba wydać całą miesięczną wypłatę.

W Niemczech z wypłaty możesz kupić sobie ze 2 lub 3 sprzęty. Poza tym Niemcy mogą pozwolić sobie na lepszy sprzęt i częściej go też wymieniają. W Polsce ludzie mniej zarabiają, więc firma dostosowuje po prostu jakość części do ceny sprzętu.

Obecnie, bez względu na cenę towaru i kraj produkcji, mimo wszystko odnosi się wrażenie, że sprzęty szybciej się psują. Przykładowo prawie 20 lat temu dostałam malutki telewizor firmy Sony, który do dzisiaj działa bez zarzutu. Teraz nowe sprzęty częściej się psują. Dlaczego?

Inaczej produkuje się sprzęty AGD i RTV niż 10 lat temu. Ich jakość bardzo spadła, jeśli chodzi o wytrzymałość i długość użytkowania. Firmy celowo postarzają sprzęty. Przykładowo: nie opłaca się produkować żarówek, które długo będą świeciły, bo na tym się nie zarobi. Drukarki mają wmontowane chipy, zaprogramowane na wydrukowanie iluś tysięcy stron. Po ustalonym przez producenta czasie po prostu przestają działać. Jeśli ktoś się na tym zna, to może zresetować chip i dalej używać drukarki.

Dodatkowo firmy mają swoje działy, które pracują nad tym, by sprzęty, przy średnim użytkowaniu przez około 3 lata, powoli zaczynały się psuć. Po tym czasie, z reguły, mija już okres gwarancji i firma nie odpowiada za naprawy. Ogólnie mówiąc tzw. żywotność sprzętu bardzo spadła w ciągu ostatnich 10 lat. Paradoksalnie kiedyś ludzie mieli mniej pieniędzy, ale kupowali drogie, lepsze sprzęty, bo to się opłacało. Nie było ich stać, żeby co jakiś czas kupować towary kiepskiej jakości. Pralki i inne produkty działały o wiele dłużej niż dzisiaj. Teraz żywotność sprzętów AGD/RTV spadła średnio o 3-5 lat.

W takim razie, czym kierować się przy wyborze sprzętu AGD/ RTV?

Przykładowo Miele produkuje sprzęty bardzo dobrej jakości. Firma nie oszczędza na produkcji, ale przekłada się to automatycznie na cenę produktu. Patrząc z punktu widzenia Polaka, jemu nie opłaca się tak naprawdę kupić tego Miele, bo on wyda na to 5 tys. złotych. I nawet, jak mu sprzęt będzie funkcjonował przez 10 lat, to bardziej opłaca mu się kupić jakiś sprzęt za 1,2 tys. zł, a za 2 lata go po prostu wymienić. Wyjdzie na to samo, a dzięki temu, co jakiś czas, będzie miał lepszy sprzęt.

Poza tym teraz bardzo ciężko jest zdecydować się na jakiś sprzęt. Musisz się liczyć z tym, że, powiedzmy, za 3 lata trzeba będzie go wymienić, bo naprawa nie będzie się opłacać. Dzisiaj firmy tak produkują sprzęty, żeby nie dało się ich naprawić. Jeżeli popsuje się programator, trzeba go wymienić na nowy, a nie naprawić. Firma wymieni cały moduł, który np. kosztuje 400-500 zł. Kiedyś, podczas zakupu sprzętu, miało się pewność, że, spokojnie, minimum 8 lat będzie działać. Dzisiaj zamiast naprawy, bardzo często opłaca sie po prostu kupić nowy sprzęt.

Dziękuję za rozmowę.


zdjęcie: fotolia - royalty free

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 14.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Paragon ma znaczenie – jak zaoszczędzić na zakupach w niemieckich supermarketach?
Paragon ma znaczenie – jak zaoszczędzić na zakupach w niemieckich supermarketach?

Jak zaoszczędzić na zakupach w niemieckich supermarketach? Zawsze trzeba brać ze sobą paragon z poprzedniej wizyty w sklepie, bo na nim znajdują się kupony rabatowe. Dobrze też przeglądać gazetki promocyjne, żeby zobaczyć, w ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas