fa924b969c95413bb02b21c6f1cb76b1

„Obóz w dżungli. Jestem gwiazdą – zabierz mnie stąd” – w czym tkwi fenomen tego reality show?

30.01.2016.
„Obóz w dżungli. Jestem gwiazdą – zabierz mnie stąd” – w czym tkwi fenomen tego reality show?


„Dschungelcamp. Ich bin ein Star - Holt mich hier raus!" (z niem. Obóz w dżungli. Jestem gwiazdą - zabierz mnie stąd!) to niemeckie reality show z udziałem gwiazd. Znane osoby jadą do dżungli i próbują w niej przetrwać. W czym tkwi fenomen tego programu?


Telewizja RTL to największa niemiecka prywatna stacja, która, by dostarczyc widzom niepowtarzalnej rozrywki, a przy okazji zarobić, już po raz dziesiąty emituje realityshow pod tytułem: „Ich bin ein Star - Holt mich hier raus!".

Ten program jest w Niemczech bardzo popularny, a jego średnia oglądalność to 8 milionów widzów. Program wyprodukowano według brytyjskiego formatu: „I'm a Celebrity...Get Me Out of Here!" Ogromny sukces pierwszej edycji zdecydował, że producenci szybko postanowili zrealizować kolejne. Formuła programu jest stała - około dziesięciu znanych osób umieszcza się w tymczasowym obozie położonym w samym środku australijskiej dżungli. Uczestników programu dobiera się na zasadzie kontrastu.

Kontrowersyjne reality

Dlaczego tak popularny porgram budzi spore kontrowersje?

Uczestnicy, którzy żyją w skromnych warunkach australijskiej dżungli, praktycznie przez cały czas swojego pobytu, na zmianę, żywią się ryżem i fasolą. Dodatkowe jedzenie pojawia się tylko jako forma nagrody, gdy przejdą próbę „sprawdzenia swoich sił" (niem. Dschungelprüfung. Telewidzowie decydują, jakie osoby przystąpią do zadania. Najcześciej są to „próby" przeprowadzane w odrażających warunkach, z masą robaków i zwierzęcych odchodów.

program tv

Pierwsze spotkania po wyjsciu Marco Angelini i Gabby de Almeida Rine (zespół Queensberry). Fot. Martyna Weilandt

Dżungla w hali produkcyjnej?

Fala krytyki, z którą spotyka się każda edycja programu dotyczy także lokalizacji obozu. Co roku w niemieckiej prasie niemieckiej lub na forach i portalach społecznościowych można przeczytać, że to na pewno nie dżungla, a wszyscy uczestnicy są zamknięci w hangarze lub halach produkcyjnych. Wiele osób twierdzi także, że w okolicy stycznia (czyli w czasie emisji programu) spotyka uczestników w Kolonii lub we Frankfurcie.

hotel

Widok z hotelu Versace, w którym przebywają na początku uczestnicy. Fot. Martyna Weilandt

Jak jest naprawdę?

Program rzeczywiście powstaje w Australii. A dokładniej w okolicach Gold Coast, bo to właśnie tam na początku przygody trafiają wszyscy, zarówno uczestnicy programu, jak również ich osoby towarzyszące. Po bardzo krótkim pobycie w hotelu Versace (zwykle 1-2 dni) wszyscy uczestnicy jadą do dżungli.

Tym, co jest jak najbardziej prawdziwe, są zwierzęta. Pająki również, choć tych podobno w dżungli praktycznie nie ma. Większym stresem są, ponoć, komary, bo to z nimi trzeba walczyć, czasem nawet i dwa tygodnie! Niestety producenci programu dbają o to, by za każdym razem uczestnik programu dotykał lub przebywał w bliskiej odległości od ewentualnego pająka, węża czy skorpiona.

Choć program nie należy do rozrywki wysokiej klasy, jest bardzo popularny wśród Niemców i nie tylko. Przez prawie trzy tygodnie, czyli tyle, ile trwa jego emisja, nie ma dnia, by prasa lub popularne portale rozrywkowe nie komentowałyby tego, co dzieje się w Australii. Obecnie trwają zacięte spory o to, który z kandydatów wygra i założy koronę króla dżungli (niem. Dschungelkönig). Myślicie, że format przyjąłby się w Polsce?

zdjęcie: fotolia.pl - royalty free

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 14.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
 Powiew zachodu w RFN: Opel Manta, buty „Pumy” i gadżety „Brauna” w każdym domu
Powiew zachodu w RFN: Opel Manta, buty „Pumy” i gadżety „Brauna” w każdym domu

W Republice Federalnej Niemiec tuż po wojnie niektóre marki szybko stały się symbolami kultu i powszechnego pożądnia. Kto dawniej nie chciał jeździć Oplem Mantą i nosić butów „Adidasa"? Dziś powiew zachodu w w ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas