e76ff807e49429e35ba767176f574a79

Przegląd prasowy: wyrok dla Polaków za zabicie Jima Reevesa, areszt dla nietrzeźwego kierowcy tira

09.11.2018.
Przegląd prasowy: wyrok dla Polaków za zabicie Jima Reevesa, areszt dla nietrzeźwego kierowcy tira

Najgłośniejsze wydarzenia minionego tygodnia, o których poinformowały niemieckie media, to: areszt dla pijanego kierowcy ciężarówki, zwiększenie kontroli służb ochrony kolei, wyrok dla morderców muzyka Jima Reevesa oraz rozpoczęcie procesu byłego strażnika ze Stutthofu. Zapraszamy na piątkowe podsumowanie tygodnia!

Jechał po pijanemu pod prąd na autostradzie. Trafił do aresztu

Polski kierowca ciężarówki jechał pod wpływem alkoholu pod prąd autostradą A67 w okolicach Griesheim. Następnie skręcił na A5, nie zważając na niebezpieczeństwo kolizji z nadjeżdżającymi z naprzeciwka pojazdami. Jeden z nich uderzył w bok tira.

W wyniku wypadku 32-letnia kobieta kierująca autem i jej pasażer doznali lekkich obrażeń. Natychmiast zostali przetransportowani do szpitala. Z kolei kilka innych samochodów wjechało w części leżące na jezdni.

Sprawca, zamiast udzielić pomocy poszkodowanym, kontynuował podróż. Nie zwracał uwagi na podążające za nim policyjne radiowozy z włączoną sygnalizacją. Po przejechaniu 21 km pod prąd mężczyzna nagle zatrzymał pojazd i wysiadł. Od razu został aresztowany. Na wniosek prokuratury policja z Hesji przewiozła go do więzienia w Weiterstadt. 

Badanie krwi wykazało, że 47-latek miał w niej 1,48 promila alkoholu. Funkcjonariusze znaleźli w szoferce naczepy jedną pustą i jedną do połowy opróżnioną butelkę whisky.

Wstępne szkody oszacowano na 50 tys. euro.  

Atak na pociąg ICE. Służba ochrony kolei zwiększyła kontrolę

Niemiecki tygodnik Welt am Sonntag w ubiegłym tygodniu powrócił do sprawy związanej z wykolejeniem superekspresu ICE. Nieznani sprawcy uszkodzili przednią szybę pociągu stalową linką, którą prawdopodobnie rozpięli nad torami koło Allersburgu niedaleko Norymbergii. 

Jak poinformował WamS”, linka była zbyt cienka, by doprowadzić do kolizji. Zerwała się, kiedy wjechał w nią pociąg. Celem ataku było spowodowanie śmierci i zranienie wielu osób. Do incydentu doszło 7 października br. 

Na miejscu zdarzenia były widoczne liczne odłamki metalu i drewna. Policja znalazła kolorowe pismo z pogróżkami napisanymi w języku arabskim i kilka jego czarno-białych kopii. Dokument ten grozi przeprowadzeniem zamachów na kolejach w całej Europie, jeśli kraje Unii Europejskiej nie przestaną zwalczać tzw. Państwa Islamskiego.

Pogróżki te służby bezpieczeństwa potraktowały poważnie. Rzecznik bawarskiego Urzędu Kryminalnego potwierdził, że obecnie analizowany jest ich związek z tzw. Państwem Islamskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ewentualne podłoże islamistyczne jest mało prawdopodobne. Policja bardziej klasyfikuje to zdarzenie jako ingerencję w komunikację kolejową, a nie jako zamach. 

W Niemczech wzmożono kontrolę tras kolejowych, a Policja Federalna zwiększyła liczbę funkcjonariuszy.

Długoletnie kary więzienia dla dwóch Polaków za zabicie muzyka

Wyrok skazujący dwóch robotników budowlanych za zamordowanie 47-letniego muzyka Jima Reevesa był również szeroko komentowany w niemieckich mediach. Do zabójstwa doszło w lutym 2016 roku z motywów homofobicznych.

Sąd w Berlinie skazał 31-letniego współsprawcę morderstwa na 14 lat pozbawienia wolności, a jego 24-letniego towarzysza na 13 lat. Obaj są winni szczególnie ciężkiego przypadku zabójstwa oraz szczególnie ciężkiego przypadku wykorzystania osoby niezdolnej do stawiania oporu  głosi uzasadnienie wyroku. Mężczyźni w chwili popełniania zbrodni byli nietrzeźwi.

Prokurator żądał dla oskarżonych kary w wymiarze 14 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. 24-latek przyznał się do zarzucanych czynów przed sądem, zaś współsprawca twierdził, że jest niewinny. Zgodnie z decyzją sędziego 31-latek ma zostać na jakiś czas umieszczony na oddziale odwykowym.

Biseksualny Reeves i jego zabójcy dzielili wspólnie 6-osobowy pokój w jednym z hosteli w Berlinie. Muzyk zaproponował obu mężczyznom kontakt seksualny, po czym został pobity do nieprzytomności i kilkakrotnie nadziany w sposób zdegradowany, będący przejawem homofobicznych uczuć na nogę od krzesła. Ofiara napaści zmarła wskutek wewnętrznego krwotoku.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Były strażnik ze Stutthofu stanął przed sądem

Wiele komentarzy w niemieckiej prasie wywołał też proces byłego strażnika z niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Stutthof, który rozpoczął się w zeszły wtorek przed sądem w Muenster w Nadrenii Północnej-Westfalii. 94-letniemu byłemu esesmanowi postawiono zarzuty za współudział w zgładzeniu setek polskich i żydowskich więźniów.

Oskarżony stał na straży w tym obozie od czerwca 1942 roku do września 1944 roku. W akcie oskarżenia zaznaczono, że zdawał sobie sprawę z brutalnego mordowania więźniów i przy tym umożliwiał  dzięki wykonywanej funkcji  wiele z tych okrutnych zbrodni. 

Były strażnik został wwieziony na wózku inwalidzkim na salę sądową. Podczas odczytywania aktu oskarżenia, w którym m.in. opisano mordowanie więźniów gazem i rozstrzeliwaniem pod pretekstem badania lekarskiego, nie okazywał żadnych emocji.

W procesie bierze udział 17 oskarżycieli posiłkowych m.in. z Izraela i USA.


 

Źródła: tvn24.pl, dw.com, polsatnews.pl, rmf24.pl, bilde.de, spiegel.de, welt.de


Zdjęcie: publicdomainpictures.net/ CC by 00


 

Komentarze
Gość
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Przegląd prasowy: Merkel o planach politycznych, były pielęgniarz przyznał się do stu morderstw
Przegląd prasowy: Merkel o planach politycznych, były pielęgniarz przyznał się do stu morderstw

Szerokim echem w niemieckich mediach odbiły się następujące wydarzenia: rezygnacja kanclerz Angeli Merkel z szefowania partią CDU, żądanie od tureckiego dziennikarza Adila Yigita, by opuścił Niemcy, wypowiedź prezydenta Polski Andrzeja ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas