ba23db0605c4342befe57882e838a815

Przegląd prasowy: wstrząsające morderstwo Polki, korupcja w urzędzie azylowym

27.04.2018.
Przegląd prasowy: wstrząsające morderstwo Polki, korupcja w urzędzie azylowym


Oto wydarzenia ubiegłotygodniowe, którymi żyły niemieckie media: makabryczne morderstwo Polki, korupcja i nierzetelność tłumaczy w urzędzie azylowym, napaść na Izraelczyka za noszenie jarmułki oraz informacja o byłym ochroniarzu Osamy bin Ladena, żyjącym na koszt państwa niemieckiego. Czas na szybkie podsumowanie tygodnia!


Makabryczne zabójstwo Polki przez męża na oczach czwórki dzieci

Zabójstwo 32-letniej Polki Patrycji F. przez męża Palestyńczka Ahmeda T., wywołało falę sensacyjnych komentarzy w niemieckich mediach. Do tragedii doszło w zeszły czwartek przed godz. 20.30. Mężczyzna zabił żonę w mieszkaniu na oczach czwórki dzieci w wieku od 2 do 11 lat. Policja zatrzymała Ahmeda T. Okazało się, że był już parę razy karany.

Ze wstępnych danych śledczych wynika, że kobieta chciała rozwieść się z mężem. Ahmed T. wielokrotnie stosował wobec żony przemoc domową. W dzień morderstwa groził, że "wytnie jej mózg" i w związku z tym konieczna była interwencja policji cztery godziny przez makabryczną tragedią. Wówczas mężczyzna uciekł z mieszkania. 
Niemiecka gazeta "Bild" ustaliła, że Ahmed T. był członkiem cieszącego się złą sławą gangu motocyklowego "Hell".

Polka pochodziła z Nysy. Między małżonkami było 15 lat różnicy.

Brema: korupcja i nierzetelni tłumacze w urzędzie BAMF

Afera wywołana w Federalnym Urzędzie Migracji i Uchodźców BAMF w Bremie było szeroko komentowana w niemieckich mediach. Wyszedł na jaw przypadek domniemanej korupcji oraz problem nierzetelnych i nieudolnych tłumaczy. 

Na łamach niemieckiej gazety "Bild" ukazała się informacja, że w 2017 roku urząd zakończył współpracę z 30 tłumaczami z powodu "naruszenia przez nich reguł zachowania". W wielu przypadkach doszło do poważnego naruszenia obowiązujących reguł. Do sprawy odniosło się berlińskie MSW, które w wystosowanym liście stwierdziło, że w 2017 i 2018 roku wykluczono ogółem 2100 dalszych tłumaczy z dalszych zleceń ze strony BAMF. Przyczyną zwolnień były niedostateczne kwalifikacje. 

Poza tym prawdopodobnie wystąpiło również podejrzenie korupcji. Jedna z urzędniczek na kierowniczym stanowisku, która miała przyznać azyl dla 2000 osób bez odpowiednich podstaw prawnych. Prokuratura w Bremie zajęła się tą sprawą i wszczęła dochodzenie w sprawie tej urzędniczki oraz innych pięciu obwinionych, z jednym tłumaczem na czele. Wiceminister MSW Guenter Krings zapowiedział, że nastąpi weryfikacja procedur azylowych, mimo wcześniej wdrożonej zasady podwójnej weryfikacji decyzji azylowych. - Już wcześniej wdrożone zostały poprawki, jak np. zasada podwójnej weryfikacji decyzji azylowych - powiedział polityk CDU. Dodał, że ujawniony przypadek jest przyczynkiem do szybkiego i dokładnego przyjrzenia się procedurom.

Izraelczyk pobity za noszenie jarmułki po mieście

Niemiecka prasa w ubiegłym tygodniu żyła też wieczornym napadem na 21-letniego Izraelczyka i 24-letniego Niemca w berlińskiej dzielnicy Prenzlauer Berg. W napaść było zaangażowanych trzech mężczyzn. Jeden z nich zaatakował 21-latka paskiem, a następnie próbował go uderzyć butelką. Ofiara doznała lekkich obrażeń. Jego współtowarzysz wyszedł z tej akcji bez szwanku. 
Po dwóch dniach od incydentu na policję zgłosił się 19-letni uchodźca z Syrii, który przyznał się do antysemickiej napaści. Podczas wizyty towarzyszył mu prywatny prawnik. Na razie policja nie ujawniła szczegółowych danych sprawcy - nie wiadomo, od jak dawna przebywa w Niemczech ani gdzie mieszka. O jego współsprawcach też nie podano żadnych konkretnych informacji.

Z relacji Izraelczyka wynika, że napaść nie była poprzedzona żadną kłótnią. Pokrzywdzony udzielił wywiadu dla Deutsche Welle, w którym powiedział, że nie jest wyznawcą islamu. Dlatego, że wychowywał się w rodzinie arabskiej. Jarmułkę założył dla eksperymentu, by sprawdzić, faktycznie będzie narażony na większe niebezpieczeństwo w Niemczech.

Były ochroniarz Osamy bin Ladena żyje na koszt państwa niemieckiego

Jak podają niemieckie media, mieszkańcem Niemiec jest Sami A., były ochroniarz Osamy bin Ladena,z pochodzenia Tunezyjczyk, który żyje na koszt państwa. Pobiera zasiłek socjalny opiewający na kwotę 1167 euro. 
Sami A., mając 21 lat sprowadził się do Niemiec w 1997 roku. W międzyczasie znalazł zatrudnienie u Osamy bin Ladena na stanowisku ochroniarza w Afganistanie. Pracował u niego przez kilka miesięcy do 2000 roku, a w 2005 roku na stałe przeprowadził się do niemieckiego miasta Bochum. Mieszka tam wraz z żoną i czwórką dzieci.

Niemieckie służby sprawdzały, czy mężczyzna przypadkiem nie jest nadal powiązany z Al-Kaidą. Jak potwierdza Sami A. nie utrzymuje ani nie współpracuje z dżihadystami. Policja nie postawiła mu żadnych zarzutów. 

Mimo że nie przyznano Tunezyjczykowi prawa do azylu na terenie Niemiec, nie może zostać deportowany do ojczyzny. Jego kraj znajduje się na liście państw, nieprzestrzegających praw człowieka. Jak twierdzi Sami A., po deportacji zostałby poddany torturom. Dlatego obecnie miejsce zamieszkania zapewnia mu schronienie. Mężczyzna musi codziennie meldować się na posterunku w Bochum.

  

Źródła: tvn24.pl, pap.pl, onet.pl, dw.pl, rmf24.pl, bild.de, spiegel.de, welt.de
Zdjęcie frontowe: fotolia.pl/royalty free

 

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 27.04.2018. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Przegląd prasy: policyjny pościg za gangiem, handel dokumentami tożsamości w sieci
Przegląd prasy: policyjny pościg za gangiem, handel dokumentami tożsamości w sieci

Na łamach niemieckich gazet ukazały się informacje na temat pościgu policji za gangiem zmuszającym Tajlandki do prostytucji, handlu dokumentami tożsamości w sieci, braku fachowców na niemieckim rynku pracy oraz apelu kanclerz Niemiec Angeli ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas