1ffdc9ac715234103929d7dd89284491

Przegląd prasowy: samochód wjechał w przystanek autobusowy, Bundeswehra szuka pomocy wśród partnerów

28.12.2018.
Przegląd prasowy: samochód wjechał w przystanek autobusowy, Bundeswehra szuka pomocy wśród partnerów

Piątkowy przegląd tygodnia zdominowały następujące wydarzenia: tragiczny wypadek w Nadrenii Północnej-Westfalii, interwencja policji po telefonie 9-latka, problem z zatrudnieniem nowych pracowników w Bundeswehrze oraz decyzja sądu w sprawie byłego esesmana. Serdecznie zapraszamy do szybkiej lektury.

Samochód wjechał w przystanek autobusowy. Jedna ofiara śmiertelna

Głośnym wydarzeniem w niemieckich mediach był tragiczny wypadek w mieście Recklinghausen w Nadrenii Północnej-Westfalii. 32-letni kierowca osobówki wjechał w ludzi, którzy czekali na przystanku autobusowym. Zjechał on ze swojego pasa na przeciwną stronę ulicy. W wyniku zderzenia zginęła 88-letnia kobieta, a osiem osób zostało rannych.

Sprawca doznał ciężkich obrażeń i został przewieziony do szpitala. Hospitalizowano też pięcioro innych poszkodowanych, w tym starszą kobietę. Na miejscu wypadku udzielono natychmiastowej pomocy trzem osobom. 

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną zderzenia. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że najprawdopodobniej była to próba samobójcza kierowcy samochodu osobowego.  Idziemy tym tropem stwierdziła rzeczniczka policji. Dodała, że nie da się wykluczyć innego podłoża wypadku.

Chłopiec nie znalazł pod choinką upragnionych prezentów. Zawiadomił policję

Wydarzeniem, które wzbudziło wiele emocji w niemieckiej prasie, było niezadowolenie 9-letniego chłopca z prezentów gwiazdkowych. Sam postanowił rozwiązać ten problem i zawiadomił policję w pierwszy dzień Świąt. Interwencja niemieckich funkcjonariuszy miała miejsce w Zetel w powiecie Friesland położonym w północnych Niemczech.   

Rzecznik policji w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że policjanci pod wskazanym adresem zastali bardzo niezadowolonego chłopca. Następnie przystąpili do czynności służbowych i porównali prezenty z listą życzeń, którą chłopiec przygotował jeszcze przed świętami. Ich zdaniem nastąpiły duże rozbieżności i podarunki faktycznie nie pokryły się z oczekiwaniami dziecka. Na szczęście policjantom udało się załagodzić konflikt.

Bundeswehra cierpi na niedobór pracowników. Szuka pomocy wśród unijnych partnerów

Niemieckie wojsko boryka się z problemem zatrudnienia nowych osób i w związku z tym rozważa opcję rekrutowania pracowników cywilnych z innych krajów Unii Europejskiej. Bundeswehrze przysparza kłopotów fakt, że na niemieckim rynku pracy panuje duża konkurencja. Gospodarka w Niemczech rozwija się dobrze, ale przy niskim bezrobociu wynoszącym 5,2 proc.

 W czasach braku specjalistów musimy szukać wszędzie  oznajmił generalny inspektor Bundeswehry generał Eberhard Zorn. Według niego dobrym rozwiązaniem byłoby uzupełnienie braków specjalistami (m.in. lekarzami czy informatykami), pracownikami z państw członkowskich UE.

Jak poinformował niemiecki tygodnik "Die Zeit" rząd federalny wysłał już odpowiednie zapytania do niektórych unijnych partnerów. Większość miała zareagować z rezerwą. Natomiast w samych Niemczech pomysł ten zyskuje coraz większe poparcie i akceptację. W opinii Hansa-Petera Bartelsa, pełnomocnika Bundestagu do spraw wojskowych, pozyskiwanie obcokrajowców z UE dla sił zbrojnych nie jest niczym nadzwyczajnym.  W wojsku jest już wielu żołnierzy z rodzin imigranckich lub posiadających podwójne obywatelstwo  wyjaśnił. 

W 2011 roku Niemcy zrezygnowały z poboru do wojska, przekształcając swoją armię w zawodową.

Jest decyzja sądu w sprawie byłego esesmana

Odrzucenie aktu oskarżenia przeciwko byłemu esesmanowi było także szeroko komentowane w niemieckich mediach. Decyzję podjął Sąd Okręgowy w Berlinie. W uzasadnieniu sąd podkreślił, że prokuratura nie przedstawiła wystarczających dowodów, a skazanie 95-letniego Hansa Wernera H. byłoby w tej sytuacji nieprawdopodobne.

Zdaniem prokuratury mężczyzna powinien ponieść współodpowiedzialność za mordowanie więźniów w obozie koncentracyjnym. Pełnił funkcję strażnika w Mauthausen od lata 1944 do wiosny 1945 roku i musiał wiedzieć o popełnianych tam zbrodniach. Tę informację podał oskarżyciel.

Jak wskazał sąd, Hans Werner H. przyznał, że należał do SS. W swoich zeznaniach oświadczył, iż przez krótki czas był strażnikiem w obozie zewnętrznym i należących do niego zakładach zbrojeniowych w Linzu, ale nigdy nie pełnił służby w Mauthausen.

Poza tym sąd zaznaczył, że oskarżony przedstawił dokumenty będące dowodem jego służby w batalionie. W ramach niej wykonywał misję bojową przynajmniej przez część okresu wskazanego przez prokuraturę.

Prokuratura złożyła już odwołanie od decyzji Sądu Krajowego.

 

Źródła: tvn24.pl, dw.com, interia.pl, bild.de, spiegel.de, welt.de, zeit.de

Komentarze
Gość
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Przegląd prasowy: alarm bezpieczeństwa na lotniskach, reporter zwolniony za manipulowanie faktami
Przegląd prasowy: alarm bezpieczeństwa na lotniskach, reporter zwolniony za manipulowanie faktami

Akcja bezpieczeństwa zorganizowana przez niemiecką Policję Federalną na lotniskach. Zwolnienie reportera z redakcji tygodnika "Der Spiegel" za manipulowanie faktami w artykułach. Gwałtowny wzrost pensji pracowniczych. Wstrzymanie ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas