867774a08b3ab2f31c48e00d10845ff0

Przegląd prasowy: napad na pasażerów w autobusie miejskim, protest przeciw polityce migracyjnej

27.07.2018.
Przegląd prasowy: napad na pasażerów w autobusie miejskim, protest przeciw polityce migracyjnej


Proces Wietnamczyka za pomoc tajnym służbom w porwaniu. Demonstracja w Monachium przeciw polityce migracyjnej CSU. Atak na pasażerów w autobusie miejskim. Lotnisko w Hanowerze odwołało loty z powodu niespodziewanej awarii. Oto podsumowanie najgłośniejszych wydarzeń ubiegłego tygodnia.


Wietnamczyk stanął przed niemieckim sądem za pomoc tajnym służbom w porwaniu

Proces Wietnamczyka Longa N.H. wzbudził wiele emocji w niemieckich mediach. Sąd skazał mężczyznę na 3 lata i 10 miesięcy za udzielenie pomocy tajnym służbom wietnamskim w uprowadzeniu w ubiegłym roku byłego członka kadry zarządzającej przedsiębiorstwem i przeszmuglowaniu go do Wietnamu.

Long N.H., który posiada też czeskie obywatelstwo, przyznał się do udziału w uprowadzeniu Trinh Xuan Thanha, który w Wietnamie dostał karę dożywotniego więzienia. Mężczyzna, który został uprowadzony, ubiegał się o azyl w Niemczech. Jego zniknięcie wraz z partnerką spowodowało pogorszenie stosunków niemiecko-wietnamskich.

Oskarżyciele żądali dla Wietnamczyka kary 7,5 roku pozbawienia wolności. Niemniej sąd zmniejszył ją do czterech lat po przyznaniu się mężczyzny do winy. Jak wynika z informacji podanych przez rzeczniczkę Lisę Jani, sędziowie uznali, że oskarżony uczestniczył w dużej operacji wietnamskich tajnych służb, w którą zamieszani byli też pracownicy ambasad w Berlinie. Cała ta sprawa była "bezprecedensowym naruszeniem niemieckiej suwerenności".

Zdaniem sądu 20 lipca zeszłego roku Long N.H. wynajął w Pradze samochód, który trzy dni posłużył mu do porwania w Berlinie. W dzielnicy Tiergarten wciągnął Thanah do pojazdu i wywiózł z kraju. 31 lipca porwany zgłosił się na policję w Wietnamie po 10 miesiącach poszukiwań. Thanh był szefem firmy związanej z państwowym koncernem petrochemicznym PetroVietnam Construction JSC. W związku z tym należał do ponad setki ludzi, większości z państwowych wietnamskich przedsiębiorstw, którzy byli prześladowani, a nawet więzieni. Państwo oskarżyło go o spowodowanie strat na kwotę 125 mln euro.

Agencja Reuters podała, że Longowi N.H. przysługuje prawo odwołania się od wyroku. Skazany na razie przebywa w areszcie.

Protest w Monachium przeciw polityce migracyjnej CSU

Demonstracja w Monachium na południu Niemiec również odbiła się szerokim echem w niemieckiej prasie. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi protestowało przeciwko zaostrzaniu się w polityce i społeczeństwie postaw wykluczających. - Dajemy sygnał sprzeciwu wobec silnego zwrotu na prawo w społeczeństwie, wobec państwa policyjnego, ograniczania naszej wolności i atakowania praw człowieka - zaznaczono.

Protest odbył się pod hasłem "dość wyrzucania - razem przeciwko polityce strachu". Uczestniczyło w nim około 130 organizacji, w tym związki zawodowe oraz stowarzyszenia katolickie i kulturalne. Organizatorzy zarzucili politykom CSU realizację "nieodpowiedzialnej polityki podziałów". Krytyka była głównie skierowana do szefa Horsta Seehofera, premiera Bawarii Markusa Soedera i szefa grupy krajowej Alexandra Dobrindta. CSU wraz z partią Alternatywa dla Niemiec (AfD) ponosi winę za "nasilenie nienawiści i wykluczenia w polityce".

W tej sprawie zabrał głos wiceprzewodniczący CSU Manfred Weber oznajmiając, że zarzuty demonstrantów były "przesadzone i z gruntu fałszywe". - To normalne, że w kampanii wyborczej liczne, zwłaszcza lewicowe, grupy wchodzą na ulicę, ale ten kto, zarzuca CSU ekstremizm, szkodzi kulturze politycznej - mówił Weber.

Według organizatorów w proteście wzięło udział około 50 tysięcy osób, z kolei policja doliczyła się co najmniej 20 tysięcy osób. Funkcjonariusze stwierdzili, że manifestacja przebiegła w "bardzo pokojowej" atmosferze.

Napadł na pasażerów w autobusie miejskim. Co najmniej osiem osób zostało rannych

Niemieckie media poinformowały o wypadku miejskiego autobusu w dzielnicy Kuecknitz w Lubece na północy Niemiec. Uzbrojony mężczyzna zaatakował współpasażerów. Co najmniej osiem osób zostało rannych, w tym trzy odniosły średnie obrażenia, a pięć lekkie. Na szczęście w wyniku incydentu nikt nie zginął. Okoliczności zdarzenia są wciąż niejasne. Policja zatrzymała sprawcę, czyli 34-letniego obywatela Niemiec, urodzonego w innym kraju.

Teraz prokuratura bada sprawę, biorąc pod uwagę również motyw terrorystyczny. Rzecznika Ulla Hingst powiedziała, że "motyw tego zajścia jest całkowicie niejasny. Sprawdzamy wszystkie możliwości, niczego nie możemy wykluczyć". - Nie mamy przesłanek, które wskazywałyby na polityczną radykalizację w jakiejkolwiek formie - podkreśliła.

Lokalna gazeta "Luebecker Nachrichten", powołując się na zeznania jednego ze świadków, napisała, że podczas jazdy jeden z pasażerów ustąpił miejsca starszej kobiecie, a wtedy napastnik ugodził go nożem w pierś. Natomiast według innej osoby, jeden z pasażerów rzucił plecak na ziemię, po czym wyciągnął broń i zaczął napadać na ludzi. Jak poinformowała Hingst, kierowca zatrzymał autobus i odblokował drzwi, by ludzie mogli uciec. - Saperzy badają plecak znaleziony w autobusie. Na razie nie jest jasne, czy należał do napastnika - dodała rzeczniczka prokuratury, wskazując, że część uczestników zdarzenia mówiła o wydobywającym się z plecaka dymie.

Sprawca miał zostać przesłuchany w ubiegły piątek.

Lotnisko w Hanowerze odwołało loty z powodu uszkodzonego pasa startowego

Wysoka temperatura uszkodziła północny pas lotniska w Hanowerze. Ze względów bezpieczeństwa wstrzymano wszystkie loty. Samoloty, mające wylądować w Hanowerze, skierowano do innych miast.

Rzecznik lotniska w Hanowerze poinformował, że poproszono podróżnych o powrót do domów. Niestety kilkuset osób było zmuszonych spędzić noc w terminalach. 
Naprawa uszkodzonego pasa trwała przez całą noc. Przy okazji również sprawdzono stan pozostałych pasów na lotnisku.

Temperatura wyniosła blisko 36 stopni Celsjusza.

 

 

Źródło: tvn24.pl, dw.com, rmf.fm, polsatnews.pl, bilde.de, spiegel.de, welt.de
Zdjęcie frontowe: fotolia.pl/royalty free

 

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 27.07.2018. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Przegląd prasowy: antysemicka napaść w Bonn, awaryjne lądowanie samolotu Ryanair
Przegląd prasowy: antysemicka napaść w Bonn, awaryjne lądowanie samolotu Ryanair

  Top wydarzeń ubiegłego tygodnia to: antysemicka napaść w bońskim parku Hofgarten, decyzja Sądu Administracyjnego w Gelsenkirchen w sprawie deportacji byłego ochroniarza Osamy bin Ladena, awaryjne lądowanie samolotu Ryanair na lotnisku ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas