4469a664c49247aae12edd7e98be6750

Przegląd prasowy: atak na kobietę pod supermarketem, polski nawóz zakazany w Niemczech

30.03.2018.
Przegląd prasowy: atak na kobietę pod supermarketem, polski nawóz zakazany w Niemczech


W ubiegłym tygodniu niemieckie media szeroko komentowały następujące wydarzenia: atak nieletniego Syryjczyka na kobietę, aresztowanie byłego premiera Katalonii przez niemiecką policję, niepowodzenie pomysłu premii dla uchodźców za dobrowolne opuszczanie Niemiec oraz zakaz stosowania polskich środków ochrony roślin. Czas na szybkie podsumowanie najważniejszych wydarzeń tygodnia!


Kobieta pchnięta nożem po sprzeczce z nieletnimi Syryjczykami

Sensację w niemieckich mediach wywołała kłótnia w supermarkecie w miasteczku Grossburgwedel koło Hanoweru na północnym zachodzie Niemiec. Podczas zakupów 24-letnia kobieta i jej 25-letni partner wdali się z nieznanego powodu w słowną sprzeczkę z dwoma syryjskimi uchodźcami - braćmi w wieku 13 i 14 lat. Na chwilę wydawało się, że sprawa została jednak załagodzona. Po wyjściu ze sklepu para spotkała znowu obu młodych Syryjczyków w towarzystwie ich 17-letniego brata. Wybuchła ponownie kłótnia i kobieta została pchnięta nożem w brzuch - zdaniem prokuratury - przez 17-latka. Napastnicy zbiegli z miejsca zdarzenia, lecz policja ich wkrótce zatrzymała. Ranną natychmiast przewieziono do szpitala i poddano operacji. Jej stan jest krytyczny.

Policja wobec 17-latka wydała nakaz aresztowania, a jego młodsi bracia nadal przebywają na wolności.

Były premier Katalonii trafił do aresztu w Niemczech

Zatrzymanie przez niemiecką policję w ubiegłą niedzielę byłego szefa katalońskiego rządu regionalnego Carlesa Puigdemonta po przekroczeniu samochodem granicy z Niemcami od strony Danii. Okoliczności zdarzenia potwierdził rzecznik policji kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn. Do zatrzymania doszło po godz. 11 na autostradzie A7 na podstawie międzynarodowego nakazu aresztowania polityka oraz kilku innych katalońskich polityków, wydanego przez hiszpański Sąd Najwyższy w ubiegły piątek.

Jaume Alonso-Cuevillas, adwokat zatrzymanego powiedział, że Puigdemont wracał z Finlandii do Belgii, gdzie mieszka od czasu ucieczki z Hiszpanii. Tam miał zamiar oddać się "do dyspozycji belgijskich władz".

Puigdemont jest w Hiszpanii oskarżony o "rebelię" i "malwersację funduszy" w związku z przeznaczonymi środkami z kasy regionalnej na przeprowadzenie w ubiegłym roku referendum w sprawie niepodległości Katalonii. W opinii Madrytu referendum było nielegalne.

Uchodźcy nie chcą dobrowolnie opuszczać Niemiec mimo premii

Niemiecka gazeta "Neue Osnabruecker Zeitung" podała, że premia dla uchodźców za nieotrzymanie azylu nie przynosi pożądanych skutków. Od grudnia 2017 roku do lutego 2018 roku spadła znacznie liczba osób dobrowolnie opuszczających Niemcy z premią w porównaniu z poprzednimi latami, jak poinformował tygodnik. Przez trzy miesiące trwania akcji dla imigrantów z ponad 40 krajów ubiegających się w RFN o azyl tylko 4552 osób zdecydowało się dobrowolnie opuścić państwo niemieckie z premią. Natomiast rok temu, 8185 osób zdecydowało na opuszczenie Niemiec bez uzyskania żadnej premii. Łącznie przyznano premię 1565 osobom.

- Zasadniczo uważamy, że program ten, przewidujący różnorakie wsparcie, zależnie od stopnia zaawansowania procedury azylowej, jest dobrym instrumentem, by elastycznie i skutecznie stwarzać bodźce dla dobrowolnego wyjazdu - tłumaczyła rzeczniczka federalnego MSW. Rząd niemiecki zamierza bardziej usprawnić ten program i dalej rozbudowywać poradnictwo dla osób skłonnych dobrowolnie opuścić Niemcy.

Premia dla ludności imigranckiej dobrowolnie opuszczającej Niemcy, została wprowadzona przez Bundestag w grudniu zeszłego roku. Na początku 2017 roku za wyjazd dorośli mogli liczyć na przyznanie im premii od 800 do 1200 euro, a dzieci do 12. roku życia na połowę tej sumy. Cztery osoby należące do jednej rodziny wspomagano jeszcze 500 euro ekstra premii.

Polskie środki ochrony roślin są zakazane w Niemczech

Niemiecki dziennik "Maerkische Oder-Zeitung" (MOZ), wydawany w nadgranicznym Frankfurcie nad Odrą napisał, że stosowanie popularnych polskich środków ochrony roślin i owadobójczych jest nielegalne w Niemczech. - Ogrodnicy amatorzy chętnie stosują kupowany po polskiej stronie Odry nawóz do trawy, środki stosowane do walki z chwastami, spray'e przeciwko osom i szerszeniom, proszek na ślimaki i mrówki oraz pułapki na krety - napisał MOZ. Powodem ich zainteresowania nie jest tylko konkurencyjna cena.

MOZ powołało się na opinię pracowników wydziału ochrony roślin we władzach kraju związkowego Brandenburgia. - Środki te są nielegalne, chociażby z powodu braku na etykietkach informacji w języku niemieckim - wyjaśnił Jens Zimmer. Johanna Hahn uzupełniła jego wypowiedź, dodając, iż krety i osy są pod ochroną w Niemczech.

Kontrola środków ochrony roślin, a później wydawanie zezwoleń na ich stosowanie pozostaje w gestii władz narodowych. Podobnie sytuacja wygląda z austriackimi środkami. One również nie posiadają stosownego zezwolenia na użytkowanie w Niemczech mimo, iż mają napisy na pojemnikach po niemiecku. - Kto narusza przepisy, ten musi się liczyć z karą, urzędnicy celni mają zadanie kontrolowania przywożonych towarów - zaznaczył Zimmer. Jak zauważył tygodnik MOZ wielu Niemców narusza prawo nawet o tym nie wiedząc. Lepiej, by osoby, które kupiły polskie środki owadobójcze, oddały je jak najszybciej do punktu odbioru substancji toksycznych.

 


Źródła: tvn24.pl, pap.pl, onet.pl, dw.pl, rp.pl, bild.de, spiegel.de, welt.de

 

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 30.03.2018. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas