6de5a419eba2d9a3e35bc8c716440db0

Przegląd tygodnia: Ulewne deszcze w Niemczech, homoseksualiści walczą o prawa

28.07.2017.
 Przegląd tygodnia: Ulewne deszcze w Niemczech, homoseksualiści walczą o prawa


Do ubiegłotygodniowych sensacji w niemieckich mediach należą: powódź i ogłoszenie stanu klęski żywiołowej w Goslarze na terenie Dolnej Saksonii, barwna Parada Równości w Berlinie, skazanie popularnego kaznodziei salafickiego Svena Laua oraz weryfikowanie przez Komisję Europejską zarzutów wobec niemieckich gigantów motoryzacyjnych.


Niemcy walczą ze skutkami powodzi. Stan klęski żywiołowej w Goslarze

Jednym z głośniejszych wydarzeń w niemieckich mediach było ogłoszenie stanu klęski żywiołowej w powiecie Goslar na terenie Dolnej Saksonii ze względu na powódź. Ulice zabytkowego Starego Miasta zostały zalane przez ulewne deszcze, przez co zamknięto śródmieście. Policja przeprowadziła ewakuację mieszkańców jednego z hoteli oraz pensjonariuszy domu opieki spokojnej starości.

Z powodu powodzi nie ucierpiało tylko miasto Goslar, ale również pobliskie miejscowości. W Bad Harzburg zamknięto dworzec kolejowy z uwagi na zalane tory. Jak podała agencja prasowa dpa, wskutek opadów podtopieniu uległa droga federalna nr 4. Około 350 strażaków walczyło z żywiołem.

Natomiast w mieście Wernigerode położonym w kraju związkowym Saksonia-Anhalt policja wszczęła intensywne poszukiwania 69-letniej kobiety. Według funkcjonariuszy istnieje duże prawdopodobieństwo, że mogła utopić się w pobliskiej rzece, której poziom wody zdecydowanie podniósł się po opadach deszczu. Kolejne zagrożenie wystąpiło na osiedlu mieszkaniowym w powiecie Hildesheim w Dolnej Saksonii. Do akcji musiała wkroczyć straż pożarna, która kontrolowała wały przeciwpowodziowe wstrzymujące napór wody. W zaistniałej sytuacji byli przygotowani na każdą ewentualność.

W ciągu dwóch dni w centralnych Niemczech spadło ponad 100 litrów wody na metr kwadratowy. Jednak największe opady odnotowano w Seesen w Górach Harzu wynoszące 158 litrów na metr kwadratowy.

Parada Równości na berlińskich ulicach

Kolejnym głośnym wydarzeniem była parada równości, która odbyła się w zeszłą sobotę w Berlinie. Setki tysięcy uczestników parady było przebranych w kolorowe i pomysłowe stroje. Domagali się akceptacji dla wszystkich homoseksualistów, maszerując od bulwaru Kurfuerstendamm w zachodniej części miasta pod Bramę Brandenburską. Trzon pochodu stanowiło 60 platform umieszczonych na samochodach ciężarowych przez organizacje walczące o równouprawnienie, kluby gejowskie oraz stowarzyszenia i patie polityczne. - Okres walki o tolerancję minął. Teraz nadszedł czas na walkę o akceptację - oznajmił poseł partii Zieloni Violker Beck, odwołując się do ostatnio uchwalonej przez parlament "ustawy o małżeństwie dla wszystkich".

W przeddzień parady prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier podpisał ustawę głoszącą prawo dla małżeństw jednopłciowych wraz z prawem do adopcji dzieci. Prawdopodobnie zacznie ona obowiązywać od października br. roku.

Uczestnicy parady bawili się przez cały weekend w klubach dla gejów i lesbijek przeważnie w okolicach Nollendorfplatz. Berlin został uznany w 20. latach ubiegłego stulecia za europejski bastion homoseksualistów.

Popularny kaznodzieja salaficki trafi do więzienia. Decyzja sądu zapadła

Skazanie na pięć lat i sześć miesięcy znanego kaznodzieja salafickiego Svena Laua wywołało burzę komentarzy w niemieckich mediach. Sąd w Duesseldorfie wymierzył karę 36-letniemu byłemu strażnikowi z Moenchengladbach za powiązania z siatką zagranicznych terrorystów. Zdaniem prokuratury federalnej Lau był w pełni świadomy charakteru swojej działalności. Prawdopodobnie wspierał dżihad w Syrii z Niemiec, działając pod przykrywką pomocy humanitarnej. W ramach tych działań przerzucił do Syrii, m.in. trzy noktowizory i 250 euro w gotówce, a dodatkowo zbierał fundusze i rekrutował bojowników. Powołując się na informacje zdobyte przez agencję prasową Reuters, Sven wspierał też terrorystyczną milicję Jamwa.

Na łamach niemieckiej gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ukazała się informacja, że Lau wraz z Pierrem Vogelem, salafickim kaznodziejem i byłym zawodowym bokserem, należeli do najpopularniejszych "twarzy" radykalnego islamu w Niemczech. Skazany był również jednym z inicjatorów "policji szariatowej", która w 2014 roku powstała w Wuppertalu (w Nadrenii - Północnej Westfalii) i szybko rozszerzyła swoją działalność na terenie całych Niemiec.

Komisja Europejska weryfikuje zarzuty wobec niemieckich firm motoryzacyjnych

Z informacji podanych przez agencję prasową dpa wynika, że możliwe będą pozwy nabywców samochodów wobec nielegalnego kartelu, o którego utworzenie podejrzewa się niemieckie firmy przemysłu samochodowego. Tę sprawę bada Komisja Europejska jako najwyższy organ nadzoru konkurencji na wewnętrznym rynku europejskim.

Niemiecki dziennik "Der Spiegel" napisał, że koncern Volkswagen wraz należącymi do niego spółkami Audi i Porsche, tak samo jak koncern BMW i Daimler miały przez lata we wspólnym kartelu ustalać kwestie dotyczące techniki, kosztów i dostawców. Gazeta powołała się przy tym na pisemny materiał, w którym Volkswagen przekazał instancjom ochrony konkurencji w imieniu własnym oraz Audi i Porsche. Podobnie Daimler miał złożyć zawiadomienie o własnych nagannych praktykach.

Na razie Volkswagen, Daimler i BMW nie wykazały chęci udzielenia głosu na tematy tych doniesień. W opinii Daimlera i BMW chodzi tutaj tylko i wyłącznie o "spekulacje". Federalny Urząd Kartelowy w Bonn oświadczył, iż nie może komentować szczegółów trwających postępowań.

Materiały udostępnione tygodnikowi "Der Spiegel" pokazują, że od lat 90. ponad 200 pracowników pięciu firm motoryzacyjnych uzgodniło w ramach tajnych grup roboczych sposoby wygaszania konkurencji oraz techniki neutralizowania tlenków azotu w spalinach silników diesla. Poza tym w porozumieniu między sobą podjęli ustalenie o rozmiarach zbiorników na AdBlue - wodny roztwór mocznika niezbędny do przekształcania tlenków azotu w azot i wodę. Wybrali oni małe zbiorniki ze względu na niższą cenę, ale w ogóle niespełniające zadania w zakresie skutecznego oczyszczania spalin. Zdaniem "Der Spiegel" grupy robocze też wybierały dostawców podzespołów oraz ustalały ich ceny. W swoim zawiadomieniu Volkswagen wskazał na istnienie "podejrzenia" dotyczącego naruszenia prawa antykarletowego.

- Pytanie polega na tym, czy wskutek ewentualnych zmów kartelowych samochody były sprzedawane w gorszym stanie technicznym niż ten w jakim mogłyby być. Można by było oprzeć o to argumentację. Dlatego pozwy nabywców samochodów nie są wykluczone - wyjaśnił profesor prawa na uniwersytecie w Duesseldorfie Christian Kersting. Dodał, że udowodnienie przed sądem zaistnienia w tej sprawie strat finansowych byłoby bardzo trudne.


Źródło: tvn24.pl, polsatnews.pl, interia.pl, onet.pl, bild.de, spiegel.de, welt.de, faz.net

zdjęcie: fotolia.pl - royalty free

Komentarze
Gość
Zmieniony ( 14.11.2017. )
 
 
Przeczytaj następny artykuł:
Przegląd tygodnia: Polacy zatrzymani podczas hamburskiej demonstracji, powrót Goetze na murawę
Przegląd tygodnia: Polacy zatrzymani podczas hamburskiej demonstracji, powrót Goetze na murawę

Do szeroko komentowanych wydarzeń w ubiegłym tygodniu zalicza się: zatrzymanie Polaków podczas demonstracji w Hamburgu, obietnica niemieckiej kanclerz Angeli Merkel odnośnie wyborów parlamentarnych oraz powrót gwiazdora ...

ZAMKNIJ

Migrelo poleca

Nadchodzące wydarzenia

Popularne artykuły!


Bliżej nas